W poprzednich odcinkach: Roboty budowlane na 7demce doszły do Otwocka. Zupełnie przypadkiem okazało się, że wybudowane tory dla SKM od Otwocka zostały na darmo stworzone, gdyż problem zaczyna się na Powiślu- aby dalej szły te tory, trzeba by poszerzyć nasyp, co wiązałoby się z przesunięciem budynków znajdujących się koło torów, a to wiązałoby się z ogólnie wielkimi przesunięciami ulic. Podjęto więc decyzję o przebudowie szlaku Otwock-W-wa Gocławek z 6 torowego na 4 torowy.
**********************
Przebudowa odc Otwock-Warszawa Gocławek szła bez problemu, ale przy okazji wyszła decyzja aby za jednym razem przebudować także głowicę rozjazdową stacji Otwock od strony Pilawy. Planowano zrobić to tak, aby z torów podmiejskich była możliwość przejazdu na tory dalekobieżne i odwrotnie.
Tu się zaczęły schody.... jako że tory za Otwockiem(podmiejskie) idą kawałek prosto, a potem skręcając w lewo łączą się z dalekobieżnymi (z racji tego, że przez chwilę są oddzielone torami odstawczymi) to wycięcie fragmentu łuku i torów, po to aby wstawić tam rozjazdy, sprawiło że siłą rzeczy ten łuk się zmienił. Przez to jak się potem okazało, trzeba było na nowo budować sieć trakcyjną. Wyszło to na dobre, ponieważ sposób zawieszenia wysięgników na bramkach trakcyjnych był nietypowy i przestarzały; dodatkowo okazało się, że one były stawiane na oko jeśli chodzi o odległość jednej od drugiej- max odległość to 70 m. Jednak w paru miejscach była ona przekroczona. Więc zdemontowano starą sieć i zaczęto montować nową.
Zaczęto od Otwocka. Nowe bramki rozpięto również nad torami głównymi dodatkowymi- lepiej zamontować bramkę nad większą ilością torów niż nad mniejszą i nad resztą montować pojedyńcze słupy...
**************************
Społeczeństwo przez te 2 lata różnie patrzyło na tą budowę. Byli zwolennicy i przeciwnicy. Jednak każdy znosił dobrze trudy codziennej podróży do pracy, mimo iż była bardzo trudna- zamiast kolei zorganizowano transport autobusami. Jednak im bardziej budowa nabierała kształtów tym ludzie przychylniej na to patrzyli.