sobota, 22 listopada 2014

Nowy rozkład jazdy PKP 2014/2015

Polskie Linie Kolejowe, jako zarządca infrastruktury, udostępnił na swojej stronie www rozkład jazdy, obowiązujący od grudnia br. Szeroko zachwalany przez tegoż zarządcę z racji- rekordowo krótkich czasów podróży do Wrocławia, Krakowa i Gdyni. Zajrzałem do rozkładu z zeszłego roku, porównałem go z nowym i oto co wywnioskowałem:

do Krakowa Gł/Krakowa Pł p. Dęblin, Radom: było 5h 18min, będzie 3h 27min.
do Tarnowa p. Dęblin, Radom, Kraków Gł, Kraków Pł: było 8h 53min, będzie 5h 53min
do Nowego Sącza p. Dęblin, Radom, Kraków Gł, Kraków Pł, Tarnów: było 10h 41min, będzie 7h 03min
do Krynicy p. Dęblin, Radom, Kraków Gł, Kraków Pł, Tarnów, Nowy Sącz:
było 12h 31min będzie 8h 20min
do Zakopanego p. Dęblin, Radom, Kraków Gł, Kraków Pł: było 8h 57min, będzie 7h 30min
do Krakowa Gł p. W-wę Zach, Radom, Kielce: było 6h 05min będzie... chyba nie będzie tędy pociągów
do Gdyni Gł p. Legionowo: było 6h 16min będzie 4h 46min
do Zielonej Góry p. Poznań: było 9h 24 min będzie: 5h 09min
do Łodzi p. Skierniewice, Koluszki: było 3h 44min będzie 2h 34min
do Wrocławia p. Łódź: 6h 43min, będzie 7h 26min
do Jeleniej Góry p. Łódź, Wrocław: było 9h 19min będzie 
do Szklarskiej Poręby p. Łódź, Wrocław: było 10h 24min, będzie 10h 5min....

To są tylko wybrane kierunki. Każdy może sprawdzić samemu cały rozkład, wchodząc na adres http://rozklad.plk-sa.pl/Plakaty, wyszukać stację i pobrać rozkład od grudnia, oraz ten zeszłoroczny.

poniedziałek, 20 października 2014

Uwalnianie terenów pokolejowych=zwijanie kolei w majestacie prawa!!!

Ponad tydzień temu, na branżowym portalu Rynek Kolejowy, pojawił się artykuł o uwalnianiu terenów pokolejowych- czyli ten teren, zajęty kiedyś przez kolej, teraz jest rewitalizowany- budując na tym terenie co innego.
http://www.rynek-kolejowy.pl/54324/pkp_sa_chca_uwalniac_tereny_pokolejowe.htm
Pomysły na to, co zbudować na tym terenie są różne- ścieżki rowerowe w miejscu nierentownych linii kolejowych, supermarkety na miejscu dawnych lokomotywowni, czy biurowce na miejscu dawnej dużej stacji... idiotyzm do entej potęgi. Polska kolej zwija się w majestacie prawa!!!! Kto mądry chce kasować lokomotywownię, tylko dlatego że nie jest używana?!
http://www.rynek-kolejowy.pl/54242/siedlce_centrum_handlowe_w_miejsce_hali_wachlarzowej.htm Zlikwidują, a potem znów w czasie zimy będzie dyskusja mądrych głów dlaczego na kolei jest tak jak jest... -.- Przecież tam mogłaby stacjonować rezerwa taborowa... ale nie- po co? Po co rozwijać kolej,... kolej jest taka passe -.-

W przypadku tego "uwalniania" terenów pokolejowych nigdzie nie jest powiedziane, jakie kryteria stosowane są do zaliczenia danego terenu do takich, które nie będą użyteczne kolejowo... a znając nasz kraj- jak nie ma ścisłych wytycznych-hulaj dusza piekła nie ma...
Dodatkowo wspomniano tutaj o kwestii komercjalizacji dworców- bo koszty ich utrzymania są bardzo wysokie... a wraz z komercjalizacją dworca ginie kolejowy jego charakter. Do tego- tak jak w przypadku dworca Łódź Fabryczna- za komercjalizacją idą ciepłe posadki dla znajomków... Czyli już wiadomo- komercjalizuje się w celu dania pracy znajomkom, oraz jednocześnie likwiduje się po cichu kolej...

czwartek, 2 października 2014

Gimbusiarnia na fb

Konto na portalu Facebook mam od około 2009r. Te 5 lat mojej bytności na tym portalu, to oprócz dużej aktywności, także czas, w którym przekonałem się, że oprócz naprawdę wartościowych stron, są też strony-śmiecie- które o dziwo mają wielką popularność.
Jak poznać taką stronę śmieć? Po tytule-zwykle takie fanpage mają tytuł zryty totalnie- np Ty nie fochaj tylko kochaj<3. Do tego różnego rodzaju słodkie emotki... Co jest treścią takich stron? Zwykle jakieś dziwne rozmowy nastolatków na komunikatorach, wiadomości priv na fb, smsy i inne, zdjęcia zakochanych i całujących się par, złote myśli, demotywatory i inne. W większości tego typu treść widział już cały internet- ale nie- oni muszą to włożyć na swój fanpage- dla lajków, dla komentarzy...? nie wiem.
Podobnych stron jest mnóstwo, ale pojawiają się wciąż nowe- i są chętnie lubione... 
Tego typu strona jest jeszcze w porządku- ona ma szansę całkiem długo przetrwać w przestrzeni fb. Jednak są inne strony-śmiecie np 1001 najlepszych ripost które... Co na tego typu stronach jest? Kilka postów dotyczących tematu a reszta to totalny spam: reklamy innych stron-głównie. Dlaczego to jest lajkowane? Również nie wiem...
Najgorsze moim zdaniem są strony, gdzie admini piszą, że celem tejże jest zebranie np 10 tys like. No dobrze- a jak już zbierzesz 10 tys like to co dalej? Właśnie...

Teraz chciałbym się przeanalizować dogłębniej temat zaśmiecania fb takimi stronami.
Dziwi mnie to, że administratorzy fb nie pilnują tego portalu pod kątem czystości- czyli żeby nie było spamu... Ileś tysięcy stron podobnych lub identycznych znacząco spowalnia serwery i działanie portalu... Ciekaw jestem czy taki sam problem jest w USA...
W tym momencie powinniśmy sobie zadać pytanie: dlaczego tak jest, a przede wszystkim KTO jest administratorem takich stron? Odpowiedź brzmi: młodzież lub młodzieżo dzieci- bowiem dostęp do portalu jest możliwy od 13r życia... Najczęstszą grupą wiekową prowadzącą takie strony są młodzi ludzie w wieku 13-16 czyli akurat w wieku chodzenia do gimnazjum...
Dlaczego tworzą takie strony? Moim zdaniem przyczyna tkwi w wychowaniu ich- zapewne rodzice nie mają dla nich czasu, mają siedzieć cicho i zająć się sobą- więc najcichszym sposobem jest siedzenie przed komputerem... Dodatkowo internet jest pod ręką więc ochoczo z tego korzystają osoby, które jeszcze może nie wyrosły z wieku zabawy i zabawę przenoszą w wirtualny świat- wrzucając różnego rodzaju spam na fb. Dochodzi do tego jeszcze potem czas dojrzewania, pierwszych miłości, które znajdują odzwierciedlenie w ckliwych "złotych myślach" itd...

W tym miejscu cieszę się, że do internetu zostałem dopuszczony dopiero w wieku 16 lat-wtedy akurat został założony w domu internet. Początkiem mojej bytności w sieci było konto na gg :) Dopiero później przyszedł czas na portale społecznościowe...

W tym miejscu apel do wszystkich rodziców: poświęcajcie czas swoim dzieciom i nie dopuszczajcie ich za wcześnie do komputera! Nie można dziecka przyspieszać rozwojowo.

czwartek, 18 września 2014

Prezesem głównym przedsiębiorstwa kolejowego musi być kolejarz.

Ostatnio dotarła do mnie wiadomość, że p. Maria Wasiak- znana wcześniej jako p. prezes Przewozów Regionalnych miałaby być w resorcie transportu w przyszłym rządzie Ewy Kopacz.
Pod tym newsem, zamieszczonym na branżowym portalu Rynek Kolejowy, w komentarzach rozwinęła się dyskusja, w której i ja zabrałem głos. Napisałem, że ciekawe, czy przyjdą takie czasy, gdy odejdą bankomaty, a prezesem głównym kolei będzie kolejarz- czyli człowiek, który bezpośrednio pracuje w ruchu i zna kolej od podszewki- od jej najważniejszej strony. W odpowiedzi, wiele osób napisało mi, iż kolejarz to zna się tylko na prowadzeniu pociągów, i niczym więcej. Były też opinie, że kolej to też dział kadr itd, że do tego potrzebna jest osoba znająca się na tym i najciekawszy komentarz- że rolą prezesa jest wyłonienie odpowiedzialnych i kompetentnych ludzi. I co? Wyłoni i na tym jego rola się kończy? Potem co? jest tylko od spijania kawki? Bzdura.

Prezes kolei powinien znać się na tej gałęzi transportu i to od strony tej najważniejszej- czyli bezpośredniego ruchu; czyli najlepszy jest właśnie kolejarz- kolej to nie tylko liczby i papiery ale to jest codzienne punktualne wyprawianie pociągów, to są przewożeni LUDZIE  a przecież kolej jest DLA LUDZI  a nie odwrotnie(co często na naszym PKP się dzieje).

Poza tym uważam, że prezes powinien współpracować czynnie przy tworzeniu kolei poprzez monitorowanie działań swoich podwładnych oraz sam powinien pomagać podwładnym w działaniach :)

Wszystko po to, by móc potem każdemu Polakowi popatrzeć prosto w oczy i powiedzieć- że to ja współuczestniczyłem w tworzeniu tej kolei, w tym że Pan/Pani może wygodnie, bezpiecznie, szybko i na czas dojechać gdzie chce. Po to, by za jakiś czas jadąc z rodziną na wakacje czy gdziekolwiek powiedzieć: patrzcie- to że teraz kolej jest taka super, to jest w tym moja zasługa, bo współuczestniczyłem w tworzeniu tej super gałęzi transportu :)

środa, 3 września 2014

Korwin- nie dziękuję.

Janusz Korwin Mikke- polityk, który nagle pojawił się na polskiej scenie politycznej dosłownie znikąd...  Jego życiorys jest bardzo barwny i burzliwy jednocześnie(patrz Wikipedia). Po dość krótkim żywocie ugrupowania Unia Polityki Realnej powrócił znów do polityki z ugrupowaniem Kongres Nowej Prawicy. Głównym hasłem tego ugrupowania jest wolność rozumiana pod postacią: prywatyzacji(wszystkiego co się da), obniżeniu podatków, zlikwidowaniu dotacji i zasiłków, wprowadzenie wolnego rynku, wolności słowa. W programie tej partii są też hasła wolności zażywania jakichkolwiek leków/preparatów. Pod względem funkcjonowania państwa KNP postuluje zwiększenie siły wojska i policji- i na to wydawać obywatelskie pieniądze czyli podatki, zniesienie pewnych rodzajów podatków, pozwolą firmom działać bez zezwoleń i koncesji. Więcej informacji na stronie www partii KNP.

W programie tym niestety nie ma słowa o kolei, zaś udokumentowane są wypowiedzi p. Mikkego, w których zlikwidował by ją, ponieważ jest ona niepotrzebna. Polityk ten lobbuje za nieekologicznym i niewydajnym transportem drogowym. Dla wiarygodności podaje źródła:
http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2007/10/04/korzystam-z-pkp/.

https://www.youtube.com/watch?v=1jmTHQxXEFo

http://infokolej.pl/printview.php?t=11247&start=30

W kwestii drugiego i 3ciego linku: w drugim linku właściciel konta utożsamił kolej z PKP co jest błędem. PKP faktycznie jest dnem, ale chodzi o to, że p. Mikke jest przeciwko kolei jako środkowi transportu. Postuluje też, by kolej była jedynie w formie KDP(Kolej Dużych Prędkości) co jest totalną bzdurą. W 3cim linku: źródło informacji z pierwszego wpisu jest do żydowskiej GW, jednak tutaj jest ziarnko prawdy.

Argument o likwidacji kolei jest wielkim minusem dla tego polityka ode mnie. Dochodzą do tego postulaty wolnego rynku wszędzie- czyli zero ingerencji państwa w gospodarkę- czyli, w obecnym stanie, gdy praktycznie cała produkcja jest zlikwidowana, mamy oprzeć się tylko na usługach, mamy wciąż sprowadzać wszystko z innych krajów, mamy być rynkiem zbytu. NIE! Wolny rynek ma być również na rynku pracy- jeśli zwolnią człowieka, to kwestia rynku, który rządzi się swoimi prawami. Niech taki ktoś szuka sobie nowej pracy. A co jeśli taki człowiek jest przed emeryturą, i nie ma z czego żyć? Zasiłków nie będzie, więc zdychaj Polaku. Jeszcze gorzej będą mieć ci, co na głowie będą mieć kredyty i nagle zostaną bez środków do życia- tutaj również zdychaj.

Prywatyzacja wszędzie to również błędny argument- bowiem prywatyzacja nie jest rozwiązaniem w przypadku wielkich przedsiębiorstw do tego strategicznych dla kraju jak np kolej.

Wolność zażywania leków i preparatów- czyli inne słowa dla wolności ćpania. Wstęp do zagłady tego kraju.

W kwestii dotacji i zasiłków- błędem jest ich całkowite zlikwidowanie, bowiem są osoby, które potrzebują ich np osoby wyrzucone z pracy w okresie międzyzatrudnieniowym albo osoby poważnie dotknięte przez los.

Dodatkowym minusem dla tego polityka jest jego prorosyjskość oraz ciemna przeszłość- współpraca z władzami PRL oraz współpraca jego rodziny z zaborcą carskim podczas zaborów.

piątek, 11 lipca 2014

9 lipca-dyskusja sejmowa nad wotum nieufności dla rządu Tuska

Po raz pierwszy od dłuższego czasu, włączyłem internetową transmisję z obrad Sejmu. Trafiłem na 1 punkt porządku dziennego czyli dyskusję nad wotum nieufności dla obecnego rządu i wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego. Wprawdzie nie trafiłem na jej początek, ale mniej więcej na połowę.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości, największej partii opozycyjnej, wyszedł od tematu afery taśmowej do wypunktowania rządu w każdej kwestii- wg mnie bardzo dobre połączenie- jest kryzys, a kryzys nie bierze się znikąd.
Oczywiście po jego wystąpieniu wyszedł na mównicę premier i zaraz zaczęły się kłamstwa- bo przecież nazwisko TUSK to skrót: TerazUsłyszyszSameKłamstwa.
Zaczęło się, że nie ma problemu z taśmami, że to opozycja jest problemem, że przez te 7 lat PO "zaczęło wychodzić to, co nie wychodziło wcześniej", wyliczanie co niby wyszło- że jest mnóstwo autostrad, w co niby Kaczyński nie wierzy, że te dane które zostały przytoczone w wypowiedzi Kaczyńskiego to są już nieaktualne, bo jest teraz więcej... że ogólnie to najlepiej żeby Kaczyński zniknął z polityki bo tylko przeszkadza, bo w swojej wypowiedzi rysuje obraz kraju w totalnej katastrofie, a tak nie jest- przecież rząd obecny sobie świetnie radzi- zawarł to w wypowiedzi, cytuje "Broń nas Boże od takich polityków jak Kaczyński".

To co napisałem to tylko takie małe streszczenie... całe wypowiedzi dostępne są w internecie, a linki do nich umieszczę pod koniec mojego wpisu.
************************************************************************************
Nie wytrzymałem tego steku kłamstw serwowanych przez Tuska- wyłączyłem transmisję bo nie chciałem się denerwować jeszcze bardziej- już sam początek wypowiedzi premiera kłamcy zdenerwował mnie.

Transmisje z Sejmu są w porach, gdy zwykli ludzie pracują... na oglądanie tychże transmisji pozwolić sobie mogą tylko osoby, które danego dnia mają wolne, osoby starsze... Po południu już zawsze przekaz jest odpowiednio przemielony w medialnych, prorządowych szczekaczkach, wedle wytycznych partyjnych...

To jest właśnie problem- ludzie dostają nie prawdę- a papkę. Oczywiście- są też media, które prawdę podają, jednak mają mimo wszystko małą siłę przebicia- ludzie w dużej mierze są tak skretynieni przez media "szczekaczki" że nie wierzą w prawdę.

Link do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego: https://www.youtube.com/watch?v=XYpUIlMoUiY
Niestety... wypowiedzi Tuska nie ma w necie... i dobrze :D

sobota, 5 lipca 2014

Reduta Ordona- ponadczasowa perła patriotycznej poezji.

Jakiś czas temu, natknąłem się na youtube na scenę z adaptacji filmowej utworu Żeromskiego
"Syzyfowe prace" .

Na wstępie małe przypomnienie- Syzyfowe prace, autorstwa Stefana Żeromskiego, to utwór opowiadający o zmaganiach polskiej młodzieży z zaborcą w zaborze rosyjskim.
Szczególnie w powieści wyróżnia się Bernard Zygier- chłopak, który za butę wobec zaborcy został relegowany z innej szkoły. Na początku wydawał się zwyczajnym chłopakiem. Jednak słynna stała się jego recytacja wiersza Adama Mickiewicza "Reduta Ordona". Właśnie scena tej recytacji została zachowana na youtube. Wraz z efektami dźwiękowymi i perfekcyjną dykcją oraz interpretacją jest to uczta dla duszy. Poza tym pokazano strach oraz słabość rosyjskiego nauczyciela- znaczy się to zapewne był Polak, ale niestety sługus Rosji. Widać jak bardzo wystraszył się tego, co mówi Bernard- bał się że zaraz dyrektor wpadnie i zrobi zadymę... a potem ten nauczyciel straci pracę albo w najgorszym przypadku będzie miał nieprzyjemności... potem gdy już upewniono się że nikt nie idzie, zaczyna się totalna, można powiedzieć masakra- Bernard Zygier "Redutą... " nawalał niczym kałasznikowem w rosyjskiego zaborcę- przy okazji też obudził w kolegach wolę walki-pokazano doskonale na filmie ich zapatrzenie w Bernarda, ich łzy w oczach i zapalony  na nowo duch walki. Pokazano też załamanie nauczyciela- doskonale zmasakrowanego.
************************************************************************************
Reduta Ordona jest ponadczasowa- pomijam tutaj oczywisty wątek krzewienia patriotyzmu, ale tam umieszczone są jasne aluzje do obecnej sytuacji Polski mianowicie:

1. obecny premier i prezydent jako despoci i zdrajcy Narodu- obydwaj rozwalają kraj i uciskają nas, Polaków swoimi rządami.  Chcą nas wcisnąć w jeszcze większy kaganiec niż jesteśmy obecnie- poprzez jeszcze ściślejsze zjednoczenie z lewacką UE(strefa euro), poprzez przegłosowaną ustawę o bratniej POmocy(boją się rozruchów antyrządowych, wiedzą jednak, że wojsko nasze jest słabe, bo oni go rozszabrowali, więc proszą w razie czego o pomoc innych krajów w tłumieniu zamieszek-w tym także Rosji). Wspomnieć tu trzeba także kwestię oddania śledztwa smoleńskiego w ręce Rosji, przy okazji także mydląc oczy opinii publicznej o prawdzie w kwestii tego, co się stało w Smoleńsku 10.04.2010(notabene prawda sama się odsłania i wersja o pancernej brzozie jest coraz słabsza)... dużo by wymieniać.
Zdrajcy Narodu dlatego, ponieważ prezydent jest prorosyjski i ciągnie ku temu by nas wsadzić w łapska Rosjan znów, a premier w łapska Niemiec, poprzez różnego rodzaju posunięcia.

2. "Gdy Turków za Bałkanem twoje straszą spiże, gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże, Warszawa jedna twojej mocy się urąga, podnosi na cię rękę i koronę ściąga"- obecnie każdy protest antyrządowy zaczyna się w Warszawie- tu jest zarodek. Pomijam tutaj oczywistą oczywistość- warszawiakom zawsze bliżej pod Pałac (P)rezydencki, pod Parlament czy siedzibę premiera... ale ogólnie mówię- że protesty przeciwko obecnej władzy, również ten ostatni, jak zwykle spacyfikowany przez współczesne ZOMO, zaczyna się w Warszawie, sercu Polski, i często rozlewa się na cały kraj.

3. "[...] podnosi na cię rękę i koronę ściąga, boś ją ukradł i skrwawił, synu Wasilowy"- prosta aluzja do obecnej władzy; obecny (p)rezydent oraz premier swą władzę zdobyli nielegalnie- w dniu katastrofy smoleńskiej, jeszcze nie wiedząc na 100% czy poprzedni prezydent-Lech Kaczyński nie żyje, po prostu wziął sobie władzę prezydencką ot tak... Obecny premier zaś władzę zdobył również nieuczciwie- poprzez manipulacje w mediach nt rządu Jarosława Kaczyńskiego. Ludzie się nabrali, zagłosowali i od 2007 mamy "eldorado".

4. "Car podpisał- tysiąc kibitek leci"- wtedy kibitki, dziś wozy policyjne oprócz zwykłych przestępców wiozą również osoby, które są niewygodne obecnej władzy i są aresztowane za wystąpienia antyrządowe.

 http://www.youtube.com/watch?v=O3efQ8yXmFg <---- oto link do tej sceny z ekranizacji utworu.

wtorek, 1 lipca 2014

Afera taśmowa

Około 2 tygodni temu, media obiegła wiadomość o wycieku taśm, na których zarejestrowano rozmowę ministra MSW Bartłomieja Sienkiewicza z szefem NBP Markiem Belką. Dotyczyły one dealu, polegającym na dodrukowaniu pieniędzy, aby zasypać gigantyczny dług budżetowy w kraju. Szef NBP zgodził się na to, ale w zamian chciał dymisji mistra finansów Jacka Rostowskiego(vel Rostrwońskiego). Fakt ten opublikował tygodnik Wprost. Afera rozpętała się, ponieważ w/w posunięcie jest złamaniem Konstytucji; wedle tego dokumentu NBP czyli bank centralny krajowy jest niezależny od rządu i nie może podejmować w/w kroków. Za to grozi szefowi NBP Trybunał Stanu.
Społeczeństwo(bardziej świadoma część) wyszło na ulice protestować. Niestety- żyjemy w komunie, więc policja-ZOMO spacyfikowało protestujących.
Media- te prawdziwe trąbiły o sprawie, zaś mendia zaraz rozpoczęły akcję dezinformacyjną, ukrywając istotę sprawy, czyli złamanie(teraz już udane-przyjęto ustawę o dodruku pieniędzy) Konstytucji w celu jeszcze większego nachapania się władzy.
W nagraniach, oprócz nagranego dowodu próby złamania Konstytucji, padły słynne słowa o tym, że państwo polskie istnieje tylko teoretycznie- co znalazło potwierdzenie w późniejszych wydarzeniach- państwo polskie praktycznie nie istnieje, więc nie działają służby(POlicja niczym ZOMO pałuje protestujących, ABW na zlecenie rządu wchodzi do redakcji WPROST, siłą próbuje odebrać nagrania, by zatrzeć ślady przestępstwa; przy okazji ludzi pałuje- szczęśliwie nie udaje im się to), prokuratura nie działa itd; nagrano również słynne "mamy tą piep*** Radę Polityki Pieniężnej- czyli rozważania jakby ominąć tą Radę i móc dodrukować więcej szmalu.
Padały także inne niecenzuralne słowa.

W czasie trwania tej afery w mediach,ujawniono również inne wątki pośrednio związane z aferą- min sprawa, kto podsłuchiwał- tutaj znów rząd i mendia trąbiły że to przestępstwo podsłuchiwać polityków, oraz że "zaatakowała nas zorganizowana grupa przestępcza"(słowa ministra MSZ R.Sikorskiego- vel ZDRadka). Wyszły na jaw również następujące wątki:
-rozmowa Sikorski-Rostowski, podczas której wyszły na jaw słowa pogardy wobec Nas- Polaków- słynne słowa o "naszej murzyńskości" oraz o "zrobieniu laski Amerykanom", o tym że sojusz z USA to zdrada Niemiec i Rosji... widać po tym komu służy ZDRadek...
-rozmowa Nowak-Parafianowicz, o tym jak to Nowak chciał załatwić, by jego żonę ochronić przed kontrolą finansową- ponieważ owa żona prowadząc gabinet dentystyczny spowodowała straty...
-wątek, o tym, iż szef NBP wiedział o zagrożeniu płynącym z Amber Gold dużo wcześniej- informował o tym premiera, jednak ten zignorował te sygnały, co doprowadziło do afery z tym związanej w wakacje roku 2012.
-wątek paliwowy: podczas kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi straszono, iż gdy do władzy dojdzie PiS, to paliwo będzie po 5zł... a potem sam Tusk po wygranych wyborach powiedział- że teraz to paliwo może być po 7 zł.
-wątek wielkiej korupcji w Ministerstwie Transportu i Ministerstwie Rozwoju Regionalnego(te taśmy zablokowano)

Wątków tych jest więcej, a ich resztę przygotowali adminowie fp TV48 pod adresem  https://www.facebook.com/nowetvn48/photos/a.532779100095837.123332.532763680097379/794309660609445/?type=1&theater

Niestety- mendia w/w spraw nie ujawnili. Więc ludzie, w większości opierając się o okrojony przekaz(byleby prawda nie wyszła na jaw), utwierdzili się w tym, że "nic się nie stało". Przekonać się o tym dobitnie mogłem podczas rodzinnej imprezy, gdzie w rozmowie podjęto wątek tej afery... "ja tam coś słyszałam, ale mnie oni(politycy) nie obchodzą"... Strzeliłem odruchowo facepalma jak to usłyszałem- no jasne- jak się bierze informacje z onetu, wp, gw, a dodatkowo się tylko przeleci przez artykuł, bez głębszego wgłębiania się w treść, oraz nie szukając więcej informacji gdzie indziej, oraz jak się ma podejście do wydarzeń takie, że najważniejsze to pełna micha, to takie się opinie potem wydaje...
Rozgorzała dyskusja, w której doszedł też głos, iż oni byli na prywatnych rozmowach... co było od razu skrytykowane- i słusznie. To nie były prywatne rozmowy- gdy rozmowy toczą się na tematy państwa- to nie jest prywatna rozmowa. Poza tym pomijając ten wątek prywatności- chodzi tutaj o złamanie Konstytucji w zakresie niezależności NBP- czego oczywiście lemingi nie wiedzą i nie rozumieją....

Niestety z tej afery płynie gorzka prawda- państwo polskie, przez 7 lat rządów PO zostało rozmontowane od środka.

niedziela, 1 czerwca 2014

4 czerwca- rocznica radości czy wielkie oszustwo?

Zbliża się 4 czerwca- czyli kolejna rocznica, szumnie głoszonej przez władzę "wolności" czyli też początek
III RP. W tym dniu, jak powiedziała p. Szczepkowska "skończył się komunizm". Odbyły się pierwsze "wolne" wybory do Sejmu. Wolne w cudzysłowiu, bo z prawdziwą wolnością nie miały nic wspólnego; w tych wyborach opozycja antykomunistyczna miała zagwarantowane w Sejmie tylko 35% mandatów- reszta, 65% przypadała PZPR- Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej czyli mówiąc prosto- komunistom. To oni mieli zagwarantowaną w Sejmie większość, i te 35% opozycji to było nic. Komuniści lali ciepłym moczem na te 35% opozycji.
Zupełnie przypadkiem znalazłem na yt odcinek telewizyjnego programu Misja Specjalna, który poruszał ten temat. Tam jest cała prawda- ta bolesna prawda o 1/3 wolności w 89 roku.
Chwała temu, kto to nagrał i zachował, a potem wrzucił do internetu. Pod filmem można przeczytać wiele komentarzy, o tym że to wielka perełka, której teraz próżno szukać na stronie tvp, bo to nie jest zgodne z linią tvp- bo tvp jest związane z obecną władzą, czy się komuś podoba czy nie. Odkąd władzę przejęła Platforma Obywatelska, tvp prowadzi politykę zacierania śladów historycznych, zakłamania itd.
Poniżej link do materiału o 4.06.1989r.
http://www.youtube.com/watch?v=AtFfsBLhTQ0&feature=share

Ps. 4 czerwca najlepiej nie oglądajcie zakłamanej tv bo ilość wazeliny i lukru o tamtym dniu będzie taka, że Wam się niedobrze zrobi :S

niedziela, 11 maja 2014

Z Bogiem jak równy z równym oraz dykcja ważna rzecz- czyli okołokościelne przemyślenia.

Dzisiaj po raz kolejny miałem okazję uczestniczyć w Niedzielnej Eucharystii w parafii w Józefowie.
Wybrałem Mszę Wieczorną, na 18. Z racji tego, że od 12(!) lat jestem w Służbie Liturgicznej, to wyrobiłem w sobie ten nawyk wychodzenia do kościoła dużo wcześniej niż inni. Zresztą uważam że przyjście do kościoła mniej więcej 30 min przed mszą powinno być czymś naturalnym- bo wtedy jest okazja do solidnego przygotowania się do Eucharystii od strony duchowej- zebranie myśli, intencji w jakiej przyszliśmy... można nawet prywatnie odmówić 10tkę różańca albo całą jedną część- tak jak to robią panie z Koła Żywego Różańca.
Dochodzę więc już do świątyni i słyszę że kończy się właśnie nabożeństwo majowe. Wchodzę do przedsionka, klękam tam i trwam tak aż do zakończenia nabożeństwa. Wynika to z tego, że po prostu nie lubię wchodzić do Świątyni, gdy coś już tam trwa... po prostu uważam że to jest niestosowne.
W czasie, gdy klęczę widzę że chyba tylko ja taki jestem wstydliwy... inne osoby zwyczajnie wchodzą, a nawet jak gdyby nigdy nic stoją. Reszta osób klęczy, a tam na początku, na ołtarzu widzi to Pan Jezus, obecny w Najświętszym Sakramencie, wystawiony w Monstrancji. Uważam że to jest lekko lekceważące. Te osoby, co weszły stoją sobie, uważając siebie za równych Bogu! O zgrozo...
W międzyczasie doszły inne osoby, przy okazji ksiądz rozpoczął błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. I co? I nic- te osoby, co weszły znów stoją, nic sobie nie robiąc z tego kto jest obecny tam przy Ołtarzu. Przyznam się że się przeraziłem takim... ostentacyjnym spoufalaniem się z Bogiem.
Nabożeństwo zakończone, wchodzę do Świątyni zajmuje miejsce w ławce.
Rozpoczyna się Msza. Okazuje się że odprawia ją ksiądz, który ma problemy z dykcją. Jedyne co można było zrozumieć z jego mówienia to była homilia, a tekstów modlitw domyślałem się, dzięki temu że osłuchałem się z nimi. Wielką porażką były ogłoszenia. Siedziałem jak na szpilkach i wywracałem oczami... zresztą nie tylko ja- obok mnie siedziało małżeństwo i też nie mogli już tego słuchać... To nie pierwszy raz jak taki ksiądz odprawia Eucharystię.... Chyba Józefów ma pecha do takich kapłanów.

czwartek, 1 maja 2014

1 maja- rocznica wstąpienia do UE. Powód do radości czy smutku?

W tym roku obchodzimy 10-tą rocznicę wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Ten polityczny twór, miał w założeniu być wspólnotą wolnych narodów. Miało być pięknie, kolorowo i ogólnie super, a wyszło- tutaj pasuje jedno dosadne słowo, którego jednak nie zacytuje. Powiem tylko- o kant roztłuc.
Niestety- tak jak wcześniej Unia była pozytywnie oceniana przez naszych Rodaków, głównie za otwarty strumień pieniędzy płynący dla naszej gospodarki, oraz za wolność przemieszczania się po Europie.
Jednak po traktacie lizbońskim wszystko się odwróciło o 360 stopni. Nagle ta dobra Unia zaczęła być tą złą- zabrała już w traktacie suwerenność(prawo unijne ponad polskim), nałożyła limity produkcji, ograniczenia- klimatyczne(ograniczenie emisji CO2), zakazy(np zakaz wędzenia naturalnego wędlin). Wiąże się z tym także upadek poszczególnych gałęzi gospodarki- w przypadku surowych restrycji ws emisji CO2 przy eksploatacji węgla kamiennego, upada przemysł górniczy, a jak wiemy prąd mamy w Polsce właśnie z węgla. Więc co? Przez brak wydobycia węgla nie będzie prądu w Polsce? Kretynizm. Ekolodzy mówią że można to zastąpić alternatywnymi źródłami energii- proszę bardzo więc szanowna unio, chcieliśmy rozwijać elektrownie wiatrowe- ale wyście ustami ekologów powiedzieli że nie można bo jest zagrożenie dla przyrody. Chcieliśmy rozwijać projekt pobierania energii słonecznej- utknęło w martwym punkcie. Więc co? Przez wasze durne pomysły mamy wrócić do krzemieni i jaskiń?!
Poza tym- nałożyliście zakaz wędzenia wędlin sposobem naturalnym, którym to sposobem wędzono od niepamiętnych lat wędliny i jakoś nikomu to nie przeszkadzało. Nagle się obudziliście unio i wam to nie pasuje. W zamian za to dajecie nam wędliny GMO.
K****! Czy my się mamy potruć i umrzeć przez GMO?! Boście forsowali przejście tej ustawy w Sejmie! Wy wespół z tym (nie)rządem! I co? Chcecie nas wytruć kanalie jedne?! Pies was drapał!
Poza tym przez ten zakaz wyrzucacie na bruk osoby pracujące przy wędzeniu. I gdzie oni się podzieją?! Oni pracowali przez lata w tym zawodzie, a tu nagle są wyrzucani na bruk w momencie, gdy do emerytury brak niewiele. W Polsce nie ma systemu zatrudniania tzw osób 50+, a to właśnie w tym wieku są wyrzucani.
Aha jeszcze jedno- wprowadziliście tak ****** politykę cenową na ogół produktów żywnościowych że trzeba było wprowadzić limity tak? Chcieliście nam zrobić powtórkę z okresu komuny, gdzie nic nie było i wszystko było na kartki... !!! Wy szuje przebrzydłe!
Poza tym musimy na was płacić ciężkie pieniądze, które moglibyśmy spokojnie przeznaczyć na inwestycje, a które wy wykorzystujecie na ratowanie krajów w kryzysie... a pytam się kto wywołał ten kryzys?! No właśnie kryzys wywołała durna polityka krajowa! Takie państwo w UE jest jak kula u nogi- kraj tonie i pociąga za sobą inne kraje.
Wy przebrzydłe szumowiny z UE, widząc że u nas kryzys światowy przeszedł prawie że bokiem(porównując inne kraje zadłużone na które trzeba było płacić), to chcieliście nas wrzucić do basenu zwanego strefa euro tak?! Żeby nas tam zatopić!!!
A teraz jeszcze usilnie lobbujecie za homo-gender propagandą... a jak nie- to pożegnajcie się z pieniędzmi na inwestycje. Tak mówicie! I co? Chcecie z Polski, która jest chyba jeszcze ostatnim bastionem normalności, zrobić kolejny kraj "postępowy" tak?
Normalnie się koktail Mołotowa w kieszeni otwiera na to co wyczyniacie!
Wy nie Unia Europejska! Wy jesteście przebrzydłe szumowiny zwane eurokołochozem i Związkiem Socjalistycznych Republik Europejskich!!!

niedziela, 13 kwietnia 2014

Tak to jest jak się nie przestrzega Prawa o Ruchu Drogowym.

Dzisiaj jadąc autobusem do kościoła, już pod samym kościołem widziałem kolejny skutek nieprzestrzegania kodeksu drogowego. Proste skrzyżowanie z oznakowanymi drogami(tzn która jest podporządkowana, a która z pierwszeństwem). No i na tym skrzyżowaniu doszło do kolizji drogowej, w której oprócz uszkodzeń pojazdów, doszło do tego że były osoby ranne.
Otóż, jak udało mi się ustalić na podstawie obserwacji(gdy jeszcze pojazdy stały tak, jak świeżo po kolizji, oraz potem, gdy pozostały tylko ślady opon oraz zabezpieczonego oleju z pojazdów), to:
Kierujący pojazdem Mini Cooper, wyjeżdżał z drogi podporządkowanej w prawo. Nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu z lewej autobusowi MZA. Wspomniany autobus gwałtownie hamował, jednak nie udało się uniknąć zderzenia. W skutek tegoż, maska pojazdu sprawcy została doszczętnie zniszczona, oraz uszkodzony(choć mniej) był autobus MZA, bowiem hamując, wbił się w maskę Mini i siłą pędu zniszczył ją. Zatrzymał się kilka metrów dalej, na wysokości przystanku autobusowego.
Taka analiza pokazuje bezsporną winę kierowcy Mini, który popełnił wykroczenie "nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniu", za co wg taryfikatora został ukarany mandatem o łącznej wartości 700zł i 12 pkt karnymi...
Dla przestrogi- uważajcie. Jeśli nie macie pewności czy zdążycie przejechać to lepiej nie ryzykować.

W Polsce nie ma już wolności zgromadzeń.

Wczoraj, gdy zaczęto w Warszawie odbudowę tęczy na pl. Zbawiciela, Ruch Narodowy rozpoczął zgodnie z zapowiedzią protest. Nie było żadnych bójek, przepychanek- ludzie po prostu siedzieli na rondzie i protestowali... głosowo. W normalnym kraju nikomu by to nie wadziło. Jednak nie w Polsce- tutaj od razu zjawiła się niczym z pod ziemi milicja vel ZOMO vel Policja i aresztowali wszystkich. Do tego postępowali nadzwyczaj brutalnie- bo czy uzasadnione jest powalanie ludzi na glebę, gdy oni uczciwie protestują?
To zajście pokazało, że pod władzą POmiotów Polska jest znów państwem terroru, ucisku i inwigilacji.
Mimo, że rzekoma tęcza nie miała społecznej akceptacji(spaloną ją w listopadzie zeszłego roku) to ratusz uporem maniaka, mając w dupie, a nawet głębiej zdanie społeczeństwa, postanowiło ten znak Sodomii odbudować.
W tym i podobnych przypadkach(brutalne rozprawianie się z obywatelami na 11 listopada, czy postępowanie ws rozróby na Euro 2012, gdzie zaczęli Rosjanie, a gdy Polacy odpowiedzieli, to policjanci ich aresztowali) słusznie nazywa się policję jako ZOMO. Metody bliźniaczo podobne- brutalne aresztowania. Jedynie na komisariacie nie ma pałowania.

Moment aresztowania przeciwników tęczy i brutalne metody policji ZOMO zarejestrował Polsat News.

http://www.youtube.com/watch?v=uUhTBTenDyI

http://www.youtube.com/watch?v=r6pc_DWrZf0

czwartek, 10 kwietnia 2014

4 rocznica Katastrofy Smoleńskiej z 10.04.2010r.

Dzisiaj właśnie mija 4 rocznica tamtej wielkiej Tragedii, gdy Prezydent Rzeczypospolitej Lech Kaczyński wraz z Małżonką Marią oraz 96 innymi osobami(praktycznie cała Elita Kraju) zginęli w wyniku katastrofy samolotu w drodze na uroczystości rocznicowe w katyńskim lesie.
Tak- właśnie tu jest ten tragizm- lecieli oddać hołd pomordowanym oficerom II RP na rosyjskiej ziemi a sami zginęli...
Dla mnie tamten dzień był zwyczajny. Wtedy akurat wypadała oktawa Świąt Zmartwychwstania Pańskiego... ot zwykła sobota... siedziałem w swoim pokoju i odrabiałem zadane prace domowe... na uszach miałem słuchawki... Wtem moja mama weszła i mówi: Kaczyński nie żyje!  Dla mnie to był szok- bo choć wtedy wgl się polityką nie interesowałem, to wiedziałem, że tak samo jeden, jak i drugi p. Kaczyński był w pełni sił zdrowotnych. I nagle śmierć naturalna? Wybiegam z pokoju a w salonie włączony telewizor i pokazują rozbity samolot pod Smoleńskiem... Chaos informacyjny, czerwony pasek na dole ekranu...  Najpierw wiedziano tylko tyle, że samolot rozbił się pod Smoleńskiem, a chwilę potem wiedziano już że nikt nie żyje...
Tamten dzień to była czarna sobota dla Polski. Utraciliśmy całą elitę Kraju- od Prezydenta, poprzez Zwierzchników Sił Zbrojnych, poprzez inne ważne osobistości. Katastrofa Smoleńska zrobiła wyrwę w Kraju... zginęli niezastąpieni ludzie...
************************************************************************************
Po 4 ciężkich latach od tamtego dnia, coraz bardziej wiemy, że to nie był zwykły wypadek- obalona jest teoria o rozbiciu się o brzozę, o pijanym gen. Błasiku, o naciskach Prezydenta na załogę oraz wiele innych kłamliwych teoriach, których pełno jest w raporcie rosyjskiego MAK oraz raporcie komisji Millera.
Teorie te są usilnie wkładane do głowy społeczeństwu, jednak to nie pomaga, bo na światło dzienne wychodzi Prawda- mozolnie, ale skutecznie odkrywana przez Zespół Parlamentarny z Antonim Macierewiczem na czele. Wychodzi więc prawda- że to nie był wypadek- to był ZAMACH!
Udowodniono to że na pokładzie samolotu był wybuch; na to są dowody w postaci obecności trotylu na wraku, w postaci dowodów archeologów, którzy pokazują, że samolot w wyniku uderzenia w brzozę nie mógłby się rozlecieć na miliony kawałków... jest na to dowód w postaci nadpalonych fragmentów poszycia... są dowody świadków wydarzenia. Dodatkowo są dowody na knucie planów przeciwko Prezydentowi w postaci zdjęć- gdzie tzw premier się wygadał gestami że zamach się udał...
Jest wiele dowodów. Zainteresowanych odsyłam do internetu. Czytajcie, zgłębiajcie i porównujcie z tym co mówi tzw mainstream, czyli prosto mówiąc- gówno medialne. Niechaj Prawda wyjdzie na jaw i obali kłamstwo!

sobota, 5 kwietnia 2014

To się musiało tak skończyć, czyli o tym, że Prawo o Ruchu Drogowym jest dla ludzi.

Od czasu zapisania się na kurs prawa jazdy i mając przygodę z prawem jazdy kategorii B, bliższe niż kiedykolwiek są mi zagadnienia związane z ruchem drogowym. Miałem okazję analizować parę takich sytuacji, gdy kierowca dosłownie zakpił sobie z PORD, ale to nic w porównaniu z tym co ostatnio widziałem.
Otóż- idę jak co rano na pociąg, bardzo dobrą i krótką drogą, ale widzę że niestety już pod koniec, pod budynkiem Policji stoi radiowóz straży miejskiej. przejść się nie da... ale może coś się da. Niestety- okazuje się, że przejścia nie ma. Więc zawracam i idę dłuższą drogą. Przy okazji zauważyłem w oddali karetkę pogotowia, a gdy byłem już blisko przystanku kolejowego, od strony Warszawy na kogutach nadjechał nieoznakowany samochód(policja w cywilu, prokurator?) i skręcił w ulicę, gdzie był wypadek. Wcześniej sie domyśliłem jakoś że to mogło być śmiertelne potrącenie pieszego, ale nie wiedziałem czy to dobry domysł. Potem się dowiedziałem od znajomej że ten samochód nieoznakowany to mógł być prokurator... czyli dobrze strzeliłem. Cóż- to się musiało tak skończyć- tam jest tak, że na Prymasa Wyszyńskiego, ludzie jawnie kpią sobie z PORD- jest przejście a potem zaraz ograniczenie prędkości do 40 ze znakiem POLICJA. Ale kierowcy nic sobie z tego nie robią i grzeją z 80 pod posterunkiem policji(!!!)... Szkoda tylko że to się tak skończyło, że ktoś musiał być tą ofiarą głupoty. Wystarczy żeby tam oraz na innych ulicach stała Policja to by się tak natrzaskała mandatów że dziura budżetowa byłaby zasypana już dawno...

czwartek, 27 marca 2014

Co parafia to obyczaj czyli Eucharystia ta sama, ale szczegóły rażące

Zazwyczaj uczestniczę w życiu parafii w warszawskiej Falenicy, ale ostatnie 2 tygodnie miałem dosyć narwane więc przez te 2 tygodnie na mszy niedzielnej byłem w swojej parafii zamieszkania... No i mogłem dostrzec różnice pomiędzy Józefowem a Falenicą... zaraz napiszę o tym.

Parafia falenicka: (+)

1. młodzi księża- drzemie w nich wielki potencjał przyciągania ludzi do Kościoła, czego sam doświadczam :) Kwestię starszych księży wytłumaczę później :)
2. organistka, która śpiewa wraz z ludem.
3. bardzo dobrze ustawione nagłośnienie oraz bardzo dobra akustyka.
4. wiadomości duszpasterskie są krótkie i zwięzłe- kapłan czyta tylko skrótowo wybrane punkty a resztę wierni czytają sami :)
5. jest większe pragnienie pozostania z Bogiem dłużej niż tylko w czasie Mszy- tzn nie dość że ludzie standardowo poświęcają np 15 na przygotowanie się do Eucharystii oraz te 15 min po przeznaczają na dziękczynienie, to także pozostają na dodatkowych nabożeństwach odprawianych po Mszy.

Parafia falenicka(-)

1. duża ilość osób, przychodzących dosłownie na ostatnią chwilę- nie raz i nie dwa widziałem takie obrazki, gdzie Eucharystia się zaczyna, a tutaj ludzie wchodzą i wchodzą i końca nie widać :D Bywały też takie momenty, gdzie ludzie wchodzili również w trakcie Eucharystii... w obydwu przypadkach, gdy stojąc przy ołtarzu to widziałem, to prawa ręka szła prawie automatycznie do facepalmu....
2. w związku z tym przychodzeniem dosłownie na ostatnią chwilę w porze wiosenno-letniej występuje zjawisko osoby uczestniczącej w Eucharystii... na zewnątrz kościoła. W większości są to osoby, które traktują wiarę lekko i pobłażliwie. Jako przyczynę miejsca formy uczestniczenia w Eucharystii zapewne podaliby brak miejsc w kościele, co jest absolutną bzdurą.... bowiem nie wiedzą że na Eucharystię warto przyjść WCZEŚNIEJ  by się do niej odpowiednio przygotować pod względem religijnym.
Co ciekawe- ta niechęć by przyjść wcześniej coraz bardziej się rozrasta- bowiem widzę, że niektórzy coraz częściej wycofują się już na schody... a niedługo pewnie i ulicę...
3. Troszeczkę niedopracowany system wyjść/wejść z kościoła- tylko 3 wejścia od frontu, żadnego z boku. To jest niewygodne w przypadku, gdy min 2 nabożeństwa są zbliżone czasowo- tzn jedno się kończy, a drugie zaczyna w odstępie paru, parunastu minut- wtedy następuje zator przy wejściu do kościoła- tłum ludzi wychodzi a ludzie, którzy przyszli na 2gie nabożeństwo nie mogą wejść.... Józefów to mądrze rozwiązał, opracowując dodatkowe boczne wejścia :)

Parafia józefowska(+)

1. bardzo fajny układ wejść do kościoła
2. nie ma zjawiska wiernego, uczestniczącego we Mszy poza kościołem.

Parafia józefowska(-)

1. brak młodych księży- sami emeryci.
2. ci księża mają problemy z artykulacją
3. dodatkowo dziadowe nagłośnienie i chyba brak akustyki
4. połączenie pkt 3 i 4 daje dziadowy odbiór przez ludzi, co irytuje...
5. niedorzecznie długie "wiadomości duszpasterskie" szczególnie że Józefów, jako pierwsza(?) parafia w dekanacie wawerskim jest bardzo online- mają wiadomości parafialne zamieszczane na stronie internetowej w formacie .pdf. A mimo to, jednej niedzieli kapłan, który odprawiał Eucharystię czytał wszystko co było w gazetce, przy czym, jak wspomniałem, robił to niedokładnie z powodu braku odpowiedniej wymowy.
6. organista, który nie śpiewa z ludem- tzn ludzie śpiewają swoje a organista swoje; tzn po prostu tempo śpiewu nie jest dostosowane do ludzi.
7. Wierni, często młodzi, traktują kościół jak restaurację- przyjdzie, napełni żołądek i pójdzie. W przypadku kościoła- przyjdzie, posłucha, pomodli się i szybko ucieka, nie zostając na dodatkowych nabożeństwach- które trwają krótko- góra do 30 min :)

W kwestii stary vs. młody ksiądz:

W młodych kapłanach drzemie potencjał przyciągania ludzi do Pana Boga, poprzez rozumienie współczesności i umiejętność przekazywania Boga współczesnemu człowiekowi. Oni potrafią pokazać że bycie kapłanem to z ciekawa ale także odpowiedzialna i ciężka posługa- przez to przyciągają młodych do Pana Boga oraz do służby Jemu w Kościele poprzez stan kapłański.
Starzy kapłani tego daru już nie mają- urodzili się w innej rzeczywistości i przekazują Boga po staremu.
Oczywiście starsi księża mają też zalety- nie muszą się nigdzie śpieszyć- (tzn nie tak bardzo jak np młodzi) więc mogą sobie pozwolić na dłuższe rozgrzeszanie ludzi, posługę sakramentalną itd.

sobota, 22 marca 2014

Po kiego grzyba blokada ruszenia w EN57 czyli o kolejowych niewypałach.

W zeszłym tygodniu miałem przyjemność po raz kolejny jechać składem 2 EN57(standard), gdzie zamontowano zabezpieczenie przed ruszeniem w przypadku niezamknięcia wszystkich drzwi.
Powiem tak: dziadostwo totalne! Bowiem takie standardowe EN57 często mają feler że im się drzwi wszystkie niedomykają... i to jest po prostu wyrobienie mechanizmów. Dołożenie tego zabezpieczenia dało przymusowe minuty opóźnienia, które wpadają prawie na każdej stacji/przystanku osobowym. Maszynista zgłasza problem, że się któreś drzwi niezamknęły a kierownik lata koło składu...  Tu 2 min tam 2 min i wychodzi na koniec 10 min do tyłu na stacji końcowej....

Kamienie na szaniec- filmowa adaptacja

Niedawno wszedł do kin film "Kamienie na szaniec". Jest to filmowa adaptacja książki pod tym samym tytułem. Od początku wiele osób mówi że jest to film merytorycznie skopany- jednak ja postanowiłem to empirycznie zbadać. Niestety potwierdzam to...
1. Zero chronologii. Niby jest czarnobiały wstęp o tym jak Hitler doszedł do władzy i rozpętał II wojnę światową... ale potem akcja "spolszczania" płyty na pomniku Kopernika jest na początku filmu,w jego czołówce, tak jak akcja Celestynów- która polegała na wysadzeniu pociągu jadącego ze Wschodu, wiozącego broń i więźniów bodajże Majdanka...
2. Zakłamanie historii oraz wstawianie nieistniejących wydarzeń- np fałszywy obraz akcji pod Arsenałem, a przedtem nieistniejące wydarzenie pościgu samochodem za więźniarką przewożącą Rudego... poza tym fałszywy obraz śmierci Zośki- zginął on w akcji pod Sieczychami ale w czynnej walce a nie tak jak twierdzi film- dając się zastrzelić Niemcowi- że wewnątrz posterunku Gestapo trwa zacięta walka, a tutaj ot mały chłopczyk niemiecki wybiega i po chwili mierzenia się na pistolety pach! i zabija Zośkę...
Innym nie istniejącym wydarzeniem była próba samobójcza po śmierci Rudego.

Jednak dostrzegam w tym filmie plusy: np brawurowo wykonana scena katowania Rudego. W książce zas katowanie to pryszcz,
Poza tym wielki plus za ten motyw Tanga Notturno- można by go też na koniec puścić- w trakcie napisów- byłby większy efekt.

Ogólnie oceniam ten film: marny.

czwartek, 27 lutego 2014

Nie spiesz się....

Ty spieszy, Ty spieszy ka mne,
esli ja w dali, esli trudno mne,
esli ja, slowno w strasznym sne,
esli tień bedi, w mojem okne....

Od kilku dni, a szczególnie dzisiaj, utwór ten- nie spiesz się, który wykonywała Anna German- chodzi mi po głowie... Ogólnie od początku zeszłego roku, gdy w telewizji puszczano serial o Annie German, zafascynowałem się Jej Osobą i Twórczością.... Kobieta-Anioł... Jej życiorys był piękny. Szkoda, że tak młodo umarła... Jednak pozostały po Niej piękne utwory, które są ponadczasowe.
Z racji tego, że Anna German urodziła się w Taszkiencie, który wchodził w skład Uzbeckiej SRR, a potem przeniosła się po II wojnie do Polski, jest osobą o dwóch narodowościach-polskiej i uzbeckiej. W swoim repertuarze ma piosenki po rosyjsku i polsku.
Zacytowany fragment pochodzi z utworu nie spiesz się. Poznałem go poprzez płytę z utworami Artystki, ale wykonywanymi przez inną osobę. Później jednak chciałem posłuchać jak brzmią w oryginale... Jakoś pierwszym z nich było właśnie "nie spiesz się". Coś pięknego... :)

środa, 26 lutego 2014

Coraz bliżej do prawa jazdy

Po dzisiejszej jeździe doszkalającej instruktor powiedział, że już ze mną się nudzi: tzn jeżdżę bdb pod względem technicznym, ale teraz trzeba do tego dodać spokój i opanowanie, bo z tym jest nie za dobrze u mnie- mówi że jest u mnie taka brawura- tzn prędkości nie przekraczam, ale na siłę czasem chcę do tej 50tki dobić oraz że zbyt nerwowo wiele rzeczy robię... szczególnie, gdy jest jakaś nieprzewidziana sytuacja. Wiedział jednak że są takie moje "odruchy" związane z wypadkiem, który przeżyłem będąc małym.
Powiedział jednak, że powinienem już teraz iść zdawać egzamin, bo pod względem technicznym i przepisowym- bez zarzutu.
Więc cóż... odwiedzę WORD i cóż... co ma być to będzie :D
Przyznam się że coraz częściej odpływam myślami do momentu, gdy egzamin jest zaliczony pozytywnie... gdy te słowa padają z ust egzaminatora, gdy odbieram kartę... a potem po 1-2 tyg odbieram prawko z Wydziału Komunikacji... ach marzenia :) Ale myślę że są one teraz bardziej możliwe do zrealizowania niż kiedyś :) Bo nawet ten łuk, który wcześniej mnie wywalał z egzaminu, teraz nie miałem z nim większych kłopotów. :)

sobota, 1 lutego 2014

Polemika do "KM-ciesz się że jedziesz".

Dzisiaj znalazłem na fb ciekawą stronę- tytuł zawarłem w tytule wpisu.
Adres:  https://www.facebook.com/pages/Koleje-Mazowieckie-ciesz-si%C4%99-%C5%BCe-jedziesz/606359639440175?fref=tck
Autor wg mnie posiada bardzo płytką wiedzę, zdobytą z mediów wątpliwej wiarygodności.
Bowiem:

1. Opóźnienia na kolei mają różnoraką przyczynę. Jakoś dziwnie się utrwaliło w naszym społeczeństwie, że pociągi spóźniają się "ot tak" a winę za to ponoszą Kolejarze- czyli osoby, które są związane bezpośrednio z ruchem kolejowym( w przeciwieństwie do szefostwa, które siedzi za biurkiem i często gęsto nie ma zielonego pojęcia o kolei na gruncie)
2. Jeśli powodem opóźnień i zakłóceń w ruchu jest awaria infrastruktury(pęknięta szyna, oblodzona trakcja) to winę ponosi za to PLK- spółka od infrastruktury. Bo: nie zadbano o wzmocnienie torów przed zmianami temperatur( a to przecież do przewidzenia w sezonie jesienno-zimowym), bo nie pomyślano o tym, że gdy meterolodzy zapowiadają marznący deszcz to dobrze by było puszczać jakieś maszyny skuwające lód- ale PRZED  a nie PO fakcie czyli już zacząć czyścić sieć gdy jest prognoza i są pierwsze objawy, a nie gdy ta sieć jest już oblodzona. Podobnie przy zaspach śnieżnych- jeśli jest prognoza obfitych opadów to już mieć pługi w gotowości i jak są pierwsze objawy to wypuszczać na szlaki.
I potem mamy co mamy- paraliż kolejowy.
3. Jeśli przyczyną opóźnień są problemy z taborem to wtedy odpowiada za to po części PLK  i PKP S.A a po części spółka, bowiem:
-w przypadku tego, że pociąg się spóźnił z powodu problemów z uruchomieniem składu(zamarźnięty pantograf, zamarźnięte hamulce, problemy z drzwiami itp) to odpowiada za to spółka- zaniedbała ona kwestie eksploatacji taboru; zwłaszcza część dot. postoju. Dodatkowo PLK i PKP S.A nawaliły bo nie pomyślano, by w miejscach, gdzie ten tabor jest odstawiany na dłuższy czas w zimę budować coś w rodzaju tymczasowego, ogrzewanego hangaru albo pokrowca na skład- coś takiego jak kiedyś często stosowali kierowcy w stosunku do samochodów... 
Poza tym zarówno w 1 jak i 2 przypadku dużą winę ponosi PKP S.A wraz z resortem- nie ma myślenia by zwiększać zatrudnienie osób bezpośrednio związanych z ruchem. Bo przecież ktoś musi uruchomić te maszyny torowe, ktoś musi pilnować taboru na postoju i jeśli nie wypaliłby pomysł z hangarem to starać się aby tabor nie zamarzł. Powie pewnie mi ktoś że to generuje koszty- wiem że to generuje koszty, ale od tego są dopłaty od rządu by te koszty i ew. straty zlikwidować. Poza tym- szefowie spółek, resortów mają rozdwojenie jaźni- z jednej strony mówią o zaciskaniu pasa, bo kryzys, a z drugiej- wydają kasę, na prawo i lewo bez opamiętania.
-w przypadku tego, że opóźnienie pociągu wynikło z awarii elektroniki w składzie(komputer, czujniki, kamery itp) to za to odpowiada spółka- bo podczas modernizacji i zamawiania nowych składów nie pomyślała o tym, by zmodernizowane składy wytrzymywały duże temperatury ujemne(-20 czy więcej to u nas występuje)

Odniosę się też do kwestii braku informacji ze strony drużyny konduktorskiej w przypadku np zatrzymania na szlaku.
Otóż- jakby ktoś nie wiedział, oni informacje o tym co jest przyczyną, dostają przez radiotelefon(albo ten podręczny, przez który kierownik pociągu podaje gotowość do odjazdu) lub ten umieszczony w kabinie maszynisty. Nie zawsze można się wbić na kanał radiotelefonu ze swoim pytaniem bo jest nawał rozmów, więc swoje trzeba odczekać.
Podsumuwując: tytuł tej strony niesłusznie oskarża Koleje Mazowieckie o cały bajzel na torach.

piątek, 24 stycznia 2014

O polskiej komunikacji publicznej słów kilka.

No i zima przyszła... i znów sparaliżowała transport. Niby tylko śnieg i mróz mały, ale kolej znów padła. Zaczęło się w zeszły piątek- miałem w tym dniu zerowy termin egzaminu z ORT. Wsiadłem do pociągu z nadzieją że dojadę punktualnie. Takiego guzika! Problemy zaczęły się już przed Międzylesiem- postój pod SBL, potem pod Wschodnim a następnie w peronach WWO i za wschodnim jazda na 1 odstęp czyli popularnie mówiąc- na ogonie innego.  Ludzie wkurzeni, kierownik nie wie gdzie ręce wsadzić- bo przy okazji sporo młodzieży, w tym i ja brało od niego usprawiedliwienia..... No dobra- fakt- wybrałem trochę nieodpowiedzialnie pociąg- bo był to taki na styk. Jednak no do diabła- każdy myśli że zdąży...
Następnym dniem z przygodami był zeszły wtorek- jako że miałem dzień wolny więc wspierałem Ukochaną w dniu jej dentystycznego zabiegu. Mieliśmy się spotkać o 9 pod jasinem jednak ja z powodu problemów komunikacyjnych byłem z deczka spóźniony. Choć w pierwszej chwili słysząc o tym że tory na podmiejskiej średnicy pomiędzy Ochotą a Zachodnią poszły, chciałem pojechać autobusem, lub nawet- samochodem(no właśnie- jak fajnie by było mieć już prawko :D) jednak autobus nie przyjeżdżał a pociąg tak, więc wsiadłem do pociągu. Na miejscu, w szpitalu, gdzie Moja Najdroższa miała zabieg, okazało się że przyjazd tu autem też nie byłby dobrym pomysłem bo: długo się czeka na wejście, więc osoba towarzysząca musi myśleć o tym czy przedłużać parkowanie czy nie...  Dzisiaj zaś czyli w pt chcąc dotrzeć na zajęcia, kolej znów stanęła mi w poprzek- z powodu mrozu(zapewne) zepsuł się pociąg z godz 8.01- odwołano go. Następny był za 18 min ale tym już nie zdążyłem punktualnie dotrzeć na zajęcia.... 

Teraz trochę o autobusach miejskich w Warszawie- otóż proszę mi powiedzieć co to za kretyn w ZTM puszcza na linię 169 autobus krótki? Na linię, która ma frekwencję hmmm- 90% jak nie 100 i już przy 2(!) przystanku większość miejsc jest zapełniona? Ludzie, to ręce opadają- trasa długa a ludzie jeżdżą jak w puszcze. Pal sześć my młodzi- postoimy. A co mają zrobić ludzie starsi, często o lasce? Dobrze, jak trafią na takich co im ustąpią miejsca. Ale nie jest tak zawsze....

sobota, 11 stycznia 2014

O polskim świętowaniu słów kilka.

Minione święta Bożego Narodzenia dały mi pomysł na ten wpis. Bowiem na przykładzie tychże Świąt najlepiej można opisać to co chcę napisać.
A więc:
Nasze polskie świętowanie jest przeżarte konsumpcjonizmem- wedle tego hasła, aby dobrze przygotować się do świąt trzeba wykupić prezentów za niemałą sumę, przygotować multum jedzenia, przyozdobić mieszkanie.... a potem po świętach mieć pustkę w kieszeni, kredyt na karku(tak tak- często jest reklamowany kredyt na prezenty!) i kaca moralnego "na co to mi było". Do tego jeszcze promuje się Święta jako dwa dni, podczas których się człowiek ma nażreć do nieprzytomności. Raz że to jest niemożliwe a dwa szkodliwe dla zdrowia- potem nie dziwota że szpitale mają pełne ręce roboty.
Ja NIE AKCEPTUJĘ TAKIEGO ŚWIĘTOWANIA!!!!
Dla mnie Święta Bożego Narodzenia to czas przede wszystkim poświęcony Bogu. Oczywiście jest w nich przestrzeń na sacrum i profanum- czyli tą część świętą i tą "nieświętą".
Jednak co do tej części świętej: tak jak mówiłem- ta część dla mnie stoi na 1 miejscu, zresztą wg zasady: jeśli Bóg na 1 miejscu, to wszystko inne na odpowiednim.
Czas przed Świętami-gdy cały świat laicki nawołuje do zamieszania wokół przygotowań- domu, jedzenia, prezentów-dla mnie jest czasem duchowego przygotowania się do tego Świętego, Błogosławionego Czasu Narodzin Zbawiciela. Więc w tym celu staram się, aby moja dusza miała w swoim "dowodzie rejestracyjnym" udokumentowany przegląd lub jak ja to nazywam inaczej "naprawę rewizyjną" czyli mówiąc już zwyczajnie- odbytą Spowiedź Świętą. Pozwala to lepiej i głębiej przeżyć ten Czas przyjścia Emmanuela czyli Boga z nami. Oczywiście dodam od razu że nie jest to spowiedź jakaś wielka tzn przez pozostały czas w roku staram się regularnie odbywać Spowiedź- bo to jak z samochodem- przegląd pozwala zauważyć rzeczy niedostrzegalne dla oka zwykłego użytkownika samochodu. Poza tym Spowiedź jest obok Eucharystii dana człowiekowi po to by się mógł wzmocnić.
Poza Spowiedzią staram się, aby w miarę możliwości być na jakiejś Mszy specjalnej- albo roratniej albo rekolekcyjnej.
Sam czas Świąt przeżywam duchowo, uczestnicząc we Mszach.