niedziela, 13 kwietnia 2014

Tak to jest jak się nie przestrzega Prawa o Ruchu Drogowym.

Dzisiaj jadąc autobusem do kościoła, już pod samym kościołem widziałem kolejny skutek nieprzestrzegania kodeksu drogowego. Proste skrzyżowanie z oznakowanymi drogami(tzn która jest podporządkowana, a która z pierwszeństwem). No i na tym skrzyżowaniu doszło do kolizji drogowej, w której oprócz uszkodzeń pojazdów, doszło do tego że były osoby ranne.
Otóż, jak udało mi się ustalić na podstawie obserwacji(gdy jeszcze pojazdy stały tak, jak świeżo po kolizji, oraz potem, gdy pozostały tylko ślady opon oraz zabezpieczonego oleju z pojazdów), to:
Kierujący pojazdem Mini Cooper, wyjeżdżał z drogi podporządkowanej w prawo. Nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu z lewej autobusowi MZA. Wspomniany autobus gwałtownie hamował, jednak nie udało się uniknąć zderzenia. W skutek tegoż, maska pojazdu sprawcy została doszczętnie zniszczona, oraz uszkodzony(choć mniej) był autobus MZA, bowiem hamując, wbił się w maskę Mini i siłą pędu zniszczył ją. Zatrzymał się kilka metrów dalej, na wysokości przystanku autobusowego.
Taka analiza pokazuje bezsporną winę kierowcy Mini, który popełnił wykroczenie "nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniu", za co wg taryfikatora został ukarany mandatem o łącznej wartości 700zł i 12 pkt karnymi...
Dla przestrogi- uważajcie. Jeśli nie macie pewności czy zdążycie przejechać to lepiej nie ryzykować.

W Polsce nie ma już wolności zgromadzeń.

Wczoraj, gdy zaczęto w Warszawie odbudowę tęczy na pl. Zbawiciela, Ruch Narodowy rozpoczął zgodnie z zapowiedzią protest. Nie było żadnych bójek, przepychanek- ludzie po prostu siedzieli na rondzie i protestowali... głosowo. W normalnym kraju nikomu by to nie wadziło. Jednak nie w Polsce- tutaj od razu zjawiła się niczym z pod ziemi milicja vel ZOMO vel Policja i aresztowali wszystkich. Do tego postępowali nadzwyczaj brutalnie- bo czy uzasadnione jest powalanie ludzi na glebę, gdy oni uczciwie protestują?
To zajście pokazało, że pod władzą POmiotów Polska jest znów państwem terroru, ucisku i inwigilacji.
Mimo, że rzekoma tęcza nie miała społecznej akceptacji(spaloną ją w listopadzie zeszłego roku) to ratusz uporem maniaka, mając w dupie, a nawet głębiej zdanie społeczeństwa, postanowiło ten znak Sodomii odbudować.
W tym i podobnych przypadkach(brutalne rozprawianie się z obywatelami na 11 listopada, czy postępowanie ws rozróby na Euro 2012, gdzie zaczęli Rosjanie, a gdy Polacy odpowiedzieli, to policjanci ich aresztowali) słusznie nazywa się policję jako ZOMO. Metody bliźniaczo podobne- brutalne aresztowania. Jedynie na komisariacie nie ma pałowania.

Moment aresztowania przeciwników tęczy i brutalne metody policji ZOMO zarejestrował Polsat News.

http://www.youtube.com/watch?v=uUhTBTenDyI

http://www.youtube.com/watch?v=r6pc_DWrZf0

czwartek, 10 kwietnia 2014

4 rocznica Katastrofy Smoleńskiej z 10.04.2010r.

Dzisiaj właśnie mija 4 rocznica tamtej wielkiej Tragedii, gdy Prezydent Rzeczypospolitej Lech Kaczyński wraz z Małżonką Marią oraz 96 innymi osobami(praktycznie cała Elita Kraju) zginęli w wyniku katastrofy samolotu w drodze na uroczystości rocznicowe w katyńskim lesie.
Tak- właśnie tu jest ten tragizm- lecieli oddać hołd pomordowanym oficerom II RP na rosyjskiej ziemi a sami zginęli...
Dla mnie tamten dzień był zwyczajny. Wtedy akurat wypadała oktawa Świąt Zmartwychwstania Pańskiego... ot zwykła sobota... siedziałem w swoim pokoju i odrabiałem zadane prace domowe... na uszach miałem słuchawki... Wtem moja mama weszła i mówi: Kaczyński nie żyje!  Dla mnie to był szok- bo choć wtedy wgl się polityką nie interesowałem, to wiedziałem, że tak samo jeden, jak i drugi p. Kaczyński był w pełni sił zdrowotnych. I nagle śmierć naturalna? Wybiegam z pokoju a w salonie włączony telewizor i pokazują rozbity samolot pod Smoleńskiem... Chaos informacyjny, czerwony pasek na dole ekranu...  Najpierw wiedziano tylko tyle, że samolot rozbił się pod Smoleńskiem, a chwilę potem wiedziano już że nikt nie żyje...
Tamten dzień to była czarna sobota dla Polski. Utraciliśmy całą elitę Kraju- od Prezydenta, poprzez Zwierzchników Sił Zbrojnych, poprzez inne ważne osobistości. Katastrofa Smoleńska zrobiła wyrwę w Kraju... zginęli niezastąpieni ludzie...
************************************************************************************
Po 4 ciężkich latach od tamtego dnia, coraz bardziej wiemy, że to nie był zwykły wypadek- obalona jest teoria o rozbiciu się o brzozę, o pijanym gen. Błasiku, o naciskach Prezydenta na załogę oraz wiele innych kłamliwych teoriach, których pełno jest w raporcie rosyjskiego MAK oraz raporcie komisji Millera.
Teorie te są usilnie wkładane do głowy społeczeństwu, jednak to nie pomaga, bo na światło dzienne wychodzi Prawda- mozolnie, ale skutecznie odkrywana przez Zespół Parlamentarny z Antonim Macierewiczem na czele. Wychodzi więc prawda- że to nie był wypadek- to był ZAMACH!
Udowodniono to że na pokładzie samolotu był wybuch; na to są dowody w postaci obecności trotylu na wraku, w postaci dowodów archeologów, którzy pokazują, że samolot w wyniku uderzenia w brzozę nie mógłby się rozlecieć na miliony kawałków... jest na to dowód w postaci nadpalonych fragmentów poszycia... są dowody świadków wydarzenia. Dodatkowo są dowody na knucie planów przeciwko Prezydentowi w postaci zdjęć- gdzie tzw premier się wygadał gestami że zamach się udał...
Jest wiele dowodów. Zainteresowanych odsyłam do internetu. Czytajcie, zgłębiajcie i porównujcie z tym co mówi tzw mainstream, czyli prosto mówiąc- gówno medialne. Niechaj Prawda wyjdzie na jaw i obali kłamstwo!

sobota, 5 kwietnia 2014

To się musiało tak skończyć, czyli o tym, że Prawo o Ruchu Drogowym jest dla ludzi.

Od czasu zapisania się na kurs prawa jazdy i mając przygodę z prawem jazdy kategorii B, bliższe niż kiedykolwiek są mi zagadnienia związane z ruchem drogowym. Miałem okazję analizować parę takich sytuacji, gdy kierowca dosłownie zakpił sobie z PORD, ale to nic w porównaniu z tym co ostatnio widziałem.
Otóż- idę jak co rano na pociąg, bardzo dobrą i krótką drogą, ale widzę że niestety już pod koniec, pod budynkiem Policji stoi radiowóz straży miejskiej. przejść się nie da... ale może coś się da. Niestety- okazuje się, że przejścia nie ma. Więc zawracam i idę dłuższą drogą. Przy okazji zauważyłem w oddali karetkę pogotowia, a gdy byłem już blisko przystanku kolejowego, od strony Warszawy na kogutach nadjechał nieoznakowany samochód(policja w cywilu, prokurator?) i skręcił w ulicę, gdzie był wypadek. Wcześniej sie domyśliłem jakoś że to mogło być śmiertelne potrącenie pieszego, ale nie wiedziałem czy to dobry domysł. Potem się dowiedziałem od znajomej że ten samochód nieoznakowany to mógł być prokurator... czyli dobrze strzeliłem. Cóż- to się musiało tak skończyć- tam jest tak, że na Prymasa Wyszyńskiego, ludzie jawnie kpią sobie z PORD- jest przejście a potem zaraz ograniczenie prędkości do 40 ze znakiem POLICJA. Ale kierowcy nic sobie z tego nie robią i grzeją z 80 pod posterunkiem policji(!!!)... Szkoda tylko że to się tak skończyło, że ktoś musiał być tą ofiarą głupoty. Wystarczy żeby tam oraz na innych ulicach stała Policja to by się tak natrzaskała mandatów że dziura budżetowa byłaby zasypana już dawno...