Zazwyczaj uczestniczę w życiu parafii w warszawskiej Falenicy, ale ostatnie 2 tygodnie miałem dosyć narwane więc przez te 2 tygodnie na mszy niedzielnej byłem w swojej parafii zamieszkania... No i mogłem dostrzec różnice pomiędzy Józefowem a Falenicą... zaraz napiszę o tym.
Parafia falenicka: (+)
1. młodzi księża- drzemie w nich wielki potencjał przyciągania ludzi do Kościoła, czego sam doświadczam :) Kwestię starszych księży wytłumaczę później :)
2. organistka, która śpiewa wraz z ludem.
3. bardzo dobrze ustawione nagłośnienie oraz bardzo dobra akustyka.
4. wiadomości duszpasterskie są krótkie i zwięzłe- kapłan czyta tylko skrótowo wybrane punkty a resztę wierni czytają sami :)
5. jest większe pragnienie pozostania z Bogiem dłużej niż tylko w czasie Mszy- tzn nie dość że ludzie standardowo poświęcają np 15 na przygotowanie się do Eucharystii oraz te 15 min po przeznaczają na dziękczynienie, to także pozostają na dodatkowych nabożeństwach odprawianych po Mszy.
Parafia falenicka(-)
1. duża ilość osób, przychodzących dosłownie na ostatnią chwilę- nie raz i nie dwa widziałem takie obrazki, gdzie Eucharystia się zaczyna, a tutaj ludzie wchodzą i wchodzą i końca nie widać :D Bywały też takie momenty, gdzie ludzie wchodzili również w trakcie Eucharystii... w obydwu przypadkach, gdy stojąc przy ołtarzu to widziałem, to prawa ręka szła prawie automatycznie do facepalmu....
2. w związku z tym przychodzeniem dosłownie na ostatnią chwilę w porze wiosenno-letniej występuje zjawisko osoby uczestniczącej w Eucharystii... na zewnątrz kościoła. W większości są to osoby, które traktują wiarę lekko i pobłażliwie. Jako przyczynę miejsca formy uczestniczenia w Eucharystii zapewne podaliby brak miejsc w kościele, co jest absolutną bzdurą.... bowiem nie wiedzą że na Eucharystię warto przyjść WCZEŚNIEJ by się do niej odpowiednio przygotować pod względem religijnym.
Co ciekawe- ta niechęć by przyjść wcześniej coraz bardziej się rozrasta- bowiem widzę, że niektórzy coraz częściej wycofują się już na schody... a niedługo pewnie i ulicę...
3. Troszeczkę niedopracowany system wyjść/wejść z kościoła- tylko 3 wejścia od frontu, żadnego z boku. To jest niewygodne w przypadku, gdy min 2 nabożeństwa są zbliżone czasowo- tzn jedno się kończy, a drugie zaczyna w odstępie paru, parunastu minut- wtedy następuje zator przy wejściu do kościoła- tłum ludzi wychodzi a ludzie, którzy przyszli na 2gie nabożeństwo nie mogą wejść.... Józefów to mądrze rozwiązał, opracowując dodatkowe boczne wejścia :)
Parafia józefowska(+)
1. bardzo fajny układ wejść do kościoła
2. nie ma zjawiska wiernego, uczestniczącego we Mszy poza kościołem.
Parafia józefowska(-)
1. brak młodych księży- sami emeryci.
2. ci księża mają problemy z artykulacją
3. dodatkowo dziadowe nagłośnienie i chyba brak akustyki
4. połączenie pkt 3 i 4 daje dziadowy odbiór przez ludzi, co irytuje...
5. niedorzecznie długie "wiadomości duszpasterskie" szczególnie że Józefów, jako pierwsza(?) parafia w dekanacie wawerskim jest bardzo online- mają wiadomości parafialne zamieszczane na stronie internetowej w formacie .pdf. A mimo to, jednej niedzieli kapłan, który odprawiał Eucharystię czytał wszystko co było w gazetce, przy czym, jak wspomniałem, robił to niedokładnie z powodu braku odpowiedniej wymowy.
6. organista, który nie śpiewa z ludem- tzn ludzie śpiewają swoje a organista swoje; tzn po prostu tempo śpiewu nie jest dostosowane do ludzi.
7. Wierni, często młodzi, traktują kościół jak restaurację- przyjdzie, napełni żołądek i pójdzie. W przypadku kościoła- przyjdzie, posłucha, pomodli się i szybko ucieka, nie zostając na dodatkowych nabożeństwach- które trwają krótko- góra do 30 min :)
W kwestii stary vs. młody ksiądz:
W młodych kapłanach drzemie potencjał przyciągania ludzi do Pana Boga, poprzez rozumienie współczesności i umiejętność przekazywania Boga współczesnemu człowiekowi. Oni potrafią pokazać że bycie kapłanem to z ciekawa ale także odpowiedzialna i ciężka posługa- przez to przyciągają młodych do Pana Boga oraz do służby Jemu w Kościele poprzez stan kapłański.
Starzy kapłani tego daru już nie mają- urodzili się w innej rzeczywistości i przekazują Boga po staremu.
Oczywiście starsi księża mają też zalety- nie muszą się nigdzie śpieszyć- (tzn nie tak bardzo jak np młodzi) więc mogą sobie pozwolić na dłuższe rozgrzeszanie ludzi, posługę sakramentalną itd.
czwartek, 27 marca 2014
sobota, 22 marca 2014
Po kiego grzyba blokada ruszenia w EN57 czyli o kolejowych niewypałach.
W zeszłym tygodniu miałem przyjemność po raz kolejny jechać składem 2 EN57(standard), gdzie zamontowano zabezpieczenie przed ruszeniem w przypadku niezamknięcia wszystkich drzwi.
Powiem tak: dziadostwo totalne! Bowiem takie standardowe EN57 często mają feler że im się drzwi wszystkie niedomykają... i to jest po prostu wyrobienie mechanizmów. Dołożenie tego zabezpieczenia dało przymusowe minuty opóźnienia, które wpadają prawie na każdej stacji/przystanku osobowym. Maszynista zgłasza problem, że się któreś drzwi niezamknęły a kierownik lata koło składu... Tu 2 min tam 2 min i wychodzi na koniec 10 min do tyłu na stacji końcowej....
Powiem tak: dziadostwo totalne! Bowiem takie standardowe EN57 często mają feler że im się drzwi wszystkie niedomykają... i to jest po prostu wyrobienie mechanizmów. Dołożenie tego zabezpieczenia dało przymusowe minuty opóźnienia, które wpadają prawie na każdej stacji/przystanku osobowym. Maszynista zgłasza problem, że się któreś drzwi niezamknęły a kierownik lata koło składu... Tu 2 min tam 2 min i wychodzi na koniec 10 min do tyłu na stacji końcowej....
Kamienie na szaniec- filmowa adaptacja
Niedawno wszedł do kin film "Kamienie na szaniec". Jest to filmowa adaptacja książki pod tym samym tytułem. Od początku wiele osób mówi że jest to film merytorycznie skopany- jednak ja postanowiłem to empirycznie zbadać. Niestety potwierdzam to...
1. Zero chronologii. Niby jest czarnobiały wstęp o tym jak Hitler doszedł do władzy i rozpętał II wojnę światową... ale potem akcja "spolszczania" płyty na pomniku Kopernika jest na początku filmu,w jego czołówce, tak jak akcja Celestynów- która polegała na wysadzeniu pociągu jadącego ze Wschodu, wiozącego broń i więźniów bodajże Majdanka...
2. Zakłamanie historii oraz wstawianie nieistniejących wydarzeń- np fałszywy obraz akcji pod Arsenałem, a przedtem nieistniejące wydarzenie pościgu samochodem za więźniarką przewożącą Rudego... poza tym fałszywy obraz śmierci Zośki- zginął on w akcji pod Sieczychami ale w czynnej walce a nie tak jak twierdzi film- dając się zastrzelić Niemcowi- że wewnątrz posterunku Gestapo trwa zacięta walka, a tutaj ot mały chłopczyk niemiecki wybiega i po chwili mierzenia się na pistolety pach! i zabija Zośkę...
Innym nie istniejącym wydarzeniem była próba samobójcza po śmierci Rudego.
Jednak dostrzegam w tym filmie plusy: np brawurowo wykonana scena katowania Rudego. W książce zas katowanie to pryszcz,
Poza tym wielki plus za ten motyw Tanga Notturno- można by go też na koniec puścić- w trakcie napisów- byłby większy efekt.
Ogólnie oceniam ten film: marny.
1. Zero chronologii. Niby jest czarnobiały wstęp o tym jak Hitler doszedł do władzy i rozpętał II wojnę światową... ale potem akcja "spolszczania" płyty na pomniku Kopernika jest na początku filmu,w jego czołówce, tak jak akcja Celestynów- która polegała na wysadzeniu pociągu jadącego ze Wschodu, wiozącego broń i więźniów bodajże Majdanka...
2. Zakłamanie historii oraz wstawianie nieistniejących wydarzeń- np fałszywy obraz akcji pod Arsenałem, a przedtem nieistniejące wydarzenie pościgu samochodem za więźniarką przewożącą Rudego... poza tym fałszywy obraz śmierci Zośki- zginął on w akcji pod Sieczychami ale w czynnej walce a nie tak jak twierdzi film- dając się zastrzelić Niemcowi- że wewnątrz posterunku Gestapo trwa zacięta walka, a tutaj ot mały chłopczyk niemiecki wybiega i po chwili mierzenia się na pistolety pach! i zabija Zośkę...
Innym nie istniejącym wydarzeniem była próba samobójcza po śmierci Rudego.
Jednak dostrzegam w tym filmie plusy: np brawurowo wykonana scena katowania Rudego. W książce zas katowanie to pryszcz,
Poza tym wielki plus za ten motyw Tanga Notturno- można by go też na koniec puścić- w trakcie napisów- byłby większy efekt.
Ogólnie oceniam ten film: marny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)