czwartek, 30 maja 2013

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwii Pańskiej czyli Boże Ciało.

Dzisiejszy dzień mija w duchu przeżywania tej Wielkiej Uroczystości. Uroczystości, ustanowionej ku czci Najświętszego Sakramentu- cudownej pomocy w drodze do Nieba. Cudownej z dwóch powodów- raz że Wielki Bóg w osobie Chrystusa ukrył się w małym kawałku chleba, jakim jest Hostia.... i jest dla Nas dostępny zawsze. Od nas tylko zależy, kiedy do Niego przyjdziemy.
Drugi powód to taki, że Komunia Św to cudowny sposób zjednoczenia się z Bogiem, oraz cudowny sposób posilenia człowieka. Nie tylko w wymiarze duchowym ale także fizycznym :)
Taki cud przeżyłem dwa razy na piątkowej wieczornej Eucharystii.
Otóż w tamte dwa piątki byłem niewyspany... mniejsza o to dlaczego :P Przez zajęcia na uczelni przeszedłem na mocnej czekoladzie. Pomogło, ale do czasu. Podczas homilii na Mszy czułem że zasypiam. I tak oczy mi się zamykały i otwierały na przemian. Jednak, gdy nadszedł czas Komunii Św i przyjąłem ją to z miejsca się poczułem jakbym dostał przysłowiowego "kopa" czyli potężną dawkę energii. Czyż to nie cud? Na początku byłem praktycznie zasypiający a Komunia mnie obudziła. Tak samo było podczas drugiej Eucharystii.
Cuda są, ale trzeba umieć je dostrzegać.

Podczas dzisiejszej Uroczystości się napracowałem. Bo dzień dzisiejszy był zwieńczeniem wysiłków wczo- i przedwczorajszych, kiedy to razem z Oazą budowałem ołtarz na dzisiejszy dzień. Poza tym dzisiejsza Eucharystia oraz późniejsza procesja była bardzo uroczysta, a więc dużo rzeczy spoczywało na nas- Służbie Liturgicznej. Podczas procesji nastąpiło największe zużycie siły, ponieważ temperatura, słońce i duchota, oraz alba która dobrze trzyma ciepło nie sprzyjają wygodzie procesji :) W tym roku miałem swój debiut jako porządkowy- czyli byłem odpowiedzialny za  porządek procesji. Nie było tak trudno- jedynie pilnować aby młodzi ministranci szli równo oraz raz zwrócenie uwagi pewnym paniom że wchodzą nam w szereg :D
W czasie trwania Procesji zauważyłem jak bardzo daleko zaszło lenistwo ludzi- niektórzy wychodzili z domów dopiero jak procesja doszła do ich domów... żałosne...

niedziela, 26 maja 2013

Bezmyślność pasażerów kolejowych.

Teraz trochę o pasażerach kolei. Zauważyłem, że są bezmyślnymi kretynami. Przykro mi to mówić... jednak to prawda.
Któregoś dnia jechałem pociągiem na uczelnię. Wjechaliśmy na Warszawę Wschodnią, tam się okazało, że trzeba będzie poczekać. Cóż nie nowość- mało ludzi pracujących bezpośrednio w ruchu kolejowym, a stacja węzłowa z największym ruchem w Polsce.
No więc stoimy. W międzyczasie słyszę, jak jakaś babka dobiega do pociągu i pyta się kierownika czy dojedzie nim do Śródmieścia... bez komentarza. Widać że nie obeznana; jakby wiedziała, to by się nie pytała.
Drugi taki przypadek bezmyślności i kretynizmu opisano w gadzinowej Wyborczej vel gównianej. Otóż we wczorajszym stołecznym dodatku na pierwszej stronie(!) opisano przypadek jedynego pociągu dalekobieżnego, który nie jedzie przez Centralny a Śródmieście do Zachodniej. Otóż tyle szumu było dlatego, że gość, który przeprowadził się z innego miasta do W-wy i który tutaj jest dopiero od niedawna chciał ze Śródmieścia jechać do Zachodniej. Wiedział zapewne, że Śródmieście jest dla pociągów osobowych, więc inne tam nie wjeżdżają. W miniony piątek wbiegł na peron i nie sprawdzając dokładnie stojącego pociągu(a był to POŚP PR Cisy z Dorohuska do W-wy Zachodniej); widział że to EZT EN57 i jedzie do Zachodniej więc się zgadza- wsiadł do niego. A tam zonk- okazało się że to pociąg nie KM a PR, który nie jest objęty WKM. I gość dostał ponad 200 zł kary.
Ten drugi przypadek pokazuje totalny kretynizm pasażera- trzeba mieć jakieś minimalne odruchy sprawdzenia pociągu, do którego zamierza się wsiadać.
Oczywiście wina leży i po stronie pasażera, ale także góry kolei- za ten burdel ze spółkami, kolorami taboru oraz bajzlem z przepustowością, bowiem ten pociąg jedzie przez Śródmieście tylko dlatego, że nie dałoby się go upchnąć na średnicy dalekiej. Jednak gadzinowa gówniana nie wie że to nie jedyny pociąg tak wytrasowany- drugim jest POŚP IC bodajże się nazywa Czartoryski(Lublin->W-wa Zach). Mimo że ten pociąg jest zestawiony z lokomotywy i wagonów to znając debilizm ludzi, (którzy ponoć potrafią się pchać do pociągu służbowego,który zatrzymał się przy peronie z powodu zajętości szlaku; mimo że megafony kraczą że to pociąg służbowy, prosimy nie wsiadać, to i tak ludzie potrafią się pchać do takiego), niedługo znów gówniana poświęci pierwszą stronę stołecznej na news dnia, że jakiś kretyn wsiadł do pośpiesznego na Śródmieściu i dostał karę, i jaka to ta kolej niedobra...
Ogólnie to uważam że na peronach i na oficjalnej stronie polskiej kolei powinno wisieć coś takiego a'la kolej krok po kroku....