wtorek, 11 grudnia 2012

Nowy rozkład jazdy i blamaż Kolei Śląskich.

Jak to zwykle bywa, na początku grudnia następuje zmiana rozkładu jazdy. Zwykle do tego dochodzi zima i problemy. Tym razem spore problemy miała spółka Koleje Ślaskie, która miała przejąc całość przewozów na Śląsku. Jednak okazało się że nic z tego- tabor odmówił posłuszeństwa czy ki czort bo już w poniedziałek odwołano prawie 60 pociągów a wiele było opóźnionych. Dzisiaj PR ogłosiło że wspomoże KŚ. Zobaczymy co z tego wyniknie.
Jeśli już chcemy się bawić w koleje regionalne, to Śląsk powinien wziąć przykład z Mazowsza- tam Koleje Mazowieckie powstały na bazie ZPR w W-wie. Wzięto wszystko- od taboru, po warsztatowców, maszynistów i drużyny konduktorskie. Tabor to były EZT EN57 które powstały w latach 60. XX w. Mimo to jeździły i były sukcesywnie modernizowane- dostały nowe, czyste malowanie(wcześniej jeździły w tzw malowaniu warszawskim- pomarańcz z dwoma pasami czerwonymi pod reflektorami oraz pomarańczu z dużą ilością graffiti. Pod koniec MZPR w 99% występowała ta druga wersja. Wszystko przez to że lakier którym pokrywano jednostki nie miał powłoki pozwalającej na szybkie zmycie graffiti. Zmywanie odbywało się w ramach napraw rewizyjnych lub głównych. Jednak bywały też takie przypadki że EN57 jadąc z zakładów naprawczych lub jeszcze stojąc na zakładzie, gotowy do odjazdu zostawał zaatakowany przez grafficiarzy, więc cała praca szła na marne....), potem nowe siedzenia, oświetlenie przestrzeni pasażerskiej i służbowej(zniknęły nieestetyczne kikuty świetlówek, zamiast tego pojawiły się ładne wpuszczane w sufit światła), zmodernizowano kabinę maszynisty, wymieniono zamki do kabiny na nowe, zmodernizowano toalety, zmieniono tablice czołowe(wyświetlające nazwę stacji docelowej) oraz zamontowano system informacji pasażerskiej- wyświetlacze z trasą i aktualną godziną a w niektórych nawet zapowiadanie głosowe następnych stacji przystanków. Wymieniono też całą elektrykę- od sprężarek i przetwornic po napęd-na asynchroniczny-pozwalający zmagazynować energię pobieraną przez pojazd w czasie jazdy i przy hamowaniu oddać ją do sieci, co przyczyniło się do oszczędności energii i tym samym mniejszym opłatom za infrastrukturę płaconym PLK. Po dłuższym czasie zdecydowano się na zakupy nowego taboru- na początku był Flirt ER75, potem wagony piętrowe Bombardiera, a na końcu EZT EN76 Elf. I gdyby tak samo postąpiły KŚ to nie byłoby tego burdelu taborowego. Ale skoro jak się okazało marszałek śląski zatrudnił bez konkursu osobę chorą psychicznie to o czym my mówimy?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz