wtorek, 16 lipca 2013

Zwykła-niezwykła podróż EN57....

Dzisiaj wracając od Ukochanej wsiadłem na Wschodnim do pociągu osobowego rel. Żyrardów-Dęblin. Do odjazdu 11 min... Mieszanka zapachu Ukochanej, szumu w głowie-stan bycia pijanym miłością dał momentalne przeniesienie miejsca- choć pociąg był ten sam(EN57), ale za to W-wa Wschodnia zmieniła się na....Lublin Gł. Pociąg Żyrardów-Dęblin stał się osobowym Dęblin-Dorohusk. Stoi przy peronie 3. 11 min postoju z powodu skomunikowania z pociągami dalekobieżnymi...  Właśnie po lewej stronie składu mignął wjeżdżający expresowy- EP09 ze sznurem błyszczących papug wtacza się w perony i po chwili zatrzymuje. Za jakieś 5 min do mojego pociągu wchodzi tłum ludzi z expresu. Zajmują miejsca. W międzyczasie megafony zapowiadają: pociąg osobowy z Dęblina do Dorohuska przez: Lublin Północny, Świdnik, Rejowiec, Chełm Gł odjedzie z toru 3 przy peronie 3. Planowy odjazd pociągu godz 19.47.  Za chwilę gwizd kierownika pociągu, konduktorzy meldują gotowość do odjazdu po czym brzęczyk ostrzegawczy się odzywa, drzwi się zamykają i pociąg rusza.. Pomruk silników trakcyjnych miesza się za chwilę ze śpiewem duetu kół i rozjazdów aż wreszcie cichnie gdy pociąg jest na prostej. Ostatnie godziny dnia wpuszczają do wnętrza charakterystyczne dla tej pory dnia światło... niskie, często oślepiające... do tego przez otwarte okna wpada zapach kończącego się dnia przefiltrowany przez pęd powietrza rozpędzonego pociągu...  w nim zawarty jest zapach dymu z ogniska oraz taki charakterystyczny zapachowy indentyfikator mijającego dni.... jakby tego było mało swoje 3 grosze dokładają świerszcze cykając cicho.
Chłonę to wszystko całym sobą wraz z widokami zza okna... każdy przystanek to materiał na pejzaż.... wysiadam wreszcie tam gdzie zamierzałem wysiąść czyli w Chełmie Mieście który w rzeczywistości jest Józefowem k/Otwocka :) Ta jazda to było coś niesamowitego... :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz