Ostatnio dotarła do mnie wiadomość, że p. Maria Wasiak- znana wcześniej jako p. prezes Przewozów Regionalnych miałaby być w resorcie transportu w przyszłym rządzie Ewy Kopacz.
Pod tym newsem, zamieszczonym na branżowym portalu Rynek Kolejowy, w komentarzach rozwinęła się dyskusja, w której i ja zabrałem głos. Napisałem, że ciekawe, czy przyjdą takie czasy, gdy odejdą bankomaty, a prezesem głównym kolei będzie kolejarz- czyli człowiek, który bezpośrednio pracuje w ruchu i zna kolej od podszewki- od jej najważniejszej strony. W odpowiedzi, wiele osób napisało mi, iż kolejarz to zna się tylko na prowadzeniu pociągów, i niczym więcej. Były też opinie, że kolej to też dział kadr itd, że do tego potrzebna jest osoba znająca się na tym i najciekawszy komentarz- że rolą prezesa jest wyłonienie odpowiedzialnych i kompetentnych ludzi. I co? Wyłoni i na tym jego rola się kończy? Potem co? jest tylko od spijania kawki? Bzdura.
Prezes kolei powinien znać się na tej gałęzi transportu i to od strony tej najważniejszej- czyli bezpośredniego ruchu; czyli najlepszy jest właśnie kolejarz- kolej to nie tylko liczby i papiery ale to jest codzienne punktualne wyprawianie pociągów, to są przewożeni LUDZIE a przecież kolej jest DLA LUDZI a nie odwrotnie(co często na naszym PKP się dzieje).
Poza tym uważam, że prezes powinien współpracować czynnie przy tworzeniu kolei poprzez monitorowanie działań swoich podwładnych oraz sam powinien pomagać podwładnym w działaniach :)
Wszystko po to, by móc potem każdemu Polakowi popatrzeć prosto w oczy i powiedzieć- że to ja współuczestniczyłem w tworzeniu tej kolei, w tym że Pan/Pani może wygodnie, bezpiecznie, szybko i na czas dojechać gdzie chce. Po to, by za jakiś czas jadąc z rodziną na wakacje czy gdziekolwiek powiedzieć: patrzcie- to że teraz kolej jest taka super, to jest w tym moja zasługa, bo współuczestniczyłem w tworzeniu tej super gałęzi transportu :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz