Budowę szlaku od Wawra do
Warszawy zaczęto od dobudowania brakujących torów bocznych, z
czego jeden-przyjazdowy był zelektryfikowany, reszta-zespół
bocznic-bez druta.
Dobudowano także tory szlakowe
oraz zbudowano rozjazdy prowadzące na bocznicę.
Tor boczny zasadniczy został
szybko zelektryfikowany, dłużej trwała elektryfikacja torów
szlakowych- z powodu tego iż ich było 6 więc trzeba było
zastosować bramki trakcyjne. Po miesiącu nad torami szlakowymi
wisiała już sieć trakcyjna.
Dopieszczono jeszcze wawerskie
perony i zabrano się za budowę reszty szlaku do Gocławka.
W tym miejscu nastąpiła
istotna zmiana- wcześniej z racji tego że szlak od Warszawy do
Lublina był dwutorowy, (z wyjątkiem tego odcinka Otwock-Pilawa,
gdzie był jeden tor), oraz że tędy jeździły jeszcze do 2009-10
pośpieszne do/z Lublina, toteż Gocławek był swoistą mijanką,
gdzie pośpieszne mogły minąć się z osobowymi.
Teraz nastąpiła przebudowa-
zlikwidowano rozjazd przed peronami oraz kawałek toru dodatkowego
zwanego żeberkiem. Pociągnięto dalej schemat zastosowany
wcześniej- każdy z rodzajów pociągów jechał po swoich torach,
dodatkowo dzięki temu zbędnym okazał się wiadukt dla układu
podmiejskiego; tory podmiejskie szły normalnie po płaszczyźnie, a
tory dalekobieżne za Gocławkiem odłączały się łukiem w prawo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz