czwartek, 27 marca 2014

Co parafia to obyczaj czyli Eucharystia ta sama, ale szczegóły rażące

Zazwyczaj uczestniczę w życiu parafii w warszawskiej Falenicy, ale ostatnie 2 tygodnie miałem dosyć narwane więc przez te 2 tygodnie na mszy niedzielnej byłem w swojej parafii zamieszkania... No i mogłem dostrzec różnice pomiędzy Józefowem a Falenicą... zaraz napiszę o tym.

Parafia falenicka: (+)

1. młodzi księża- drzemie w nich wielki potencjał przyciągania ludzi do Kościoła, czego sam doświadczam :) Kwestię starszych księży wytłumaczę później :)
2. organistka, która śpiewa wraz z ludem.
3. bardzo dobrze ustawione nagłośnienie oraz bardzo dobra akustyka.
4. wiadomości duszpasterskie są krótkie i zwięzłe- kapłan czyta tylko skrótowo wybrane punkty a resztę wierni czytają sami :)
5. jest większe pragnienie pozostania z Bogiem dłużej niż tylko w czasie Mszy- tzn nie dość że ludzie standardowo poświęcają np 15 na przygotowanie się do Eucharystii oraz te 15 min po przeznaczają na dziękczynienie, to także pozostają na dodatkowych nabożeństwach odprawianych po Mszy.

Parafia falenicka(-)

1. duża ilość osób, przychodzących dosłownie na ostatnią chwilę- nie raz i nie dwa widziałem takie obrazki, gdzie Eucharystia się zaczyna, a tutaj ludzie wchodzą i wchodzą i końca nie widać :D Bywały też takie momenty, gdzie ludzie wchodzili również w trakcie Eucharystii... w obydwu przypadkach, gdy stojąc przy ołtarzu to widziałem, to prawa ręka szła prawie automatycznie do facepalmu....
2. w związku z tym przychodzeniem dosłownie na ostatnią chwilę w porze wiosenno-letniej występuje zjawisko osoby uczestniczącej w Eucharystii... na zewnątrz kościoła. W większości są to osoby, które traktują wiarę lekko i pobłażliwie. Jako przyczynę miejsca formy uczestniczenia w Eucharystii zapewne podaliby brak miejsc w kościele, co jest absolutną bzdurą.... bowiem nie wiedzą że na Eucharystię warto przyjść WCZEŚNIEJ  by się do niej odpowiednio przygotować pod względem religijnym.
Co ciekawe- ta niechęć by przyjść wcześniej coraz bardziej się rozrasta- bowiem widzę, że niektórzy coraz częściej wycofują się już na schody... a niedługo pewnie i ulicę...
3. Troszeczkę niedopracowany system wyjść/wejść z kościoła- tylko 3 wejścia od frontu, żadnego z boku. To jest niewygodne w przypadku, gdy min 2 nabożeństwa są zbliżone czasowo- tzn jedno się kończy, a drugie zaczyna w odstępie paru, parunastu minut- wtedy następuje zator przy wejściu do kościoła- tłum ludzi wychodzi a ludzie, którzy przyszli na 2gie nabożeństwo nie mogą wejść.... Józefów to mądrze rozwiązał, opracowując dodatkowe boczne wejścia :)

Parafia józefowska(+)

1. bardzo fajny układ wejść do kościoła
2. nie ma zjawiska wiernego, uczestniczącego we Mszy poza kościołem.

Parafia józefowska(-)

1. brak młodych księży- sami emeryci.
2. ci księża mają problemy z artykulacją
3. dodatkowo dziadowe nagłośnienie i chyba brak akustyki
4. połączenie pkt 3 i 4 daje dziadowy odbiór przez ludzi, co irytuje...
5. niedorzecznie długie "wiadomości duszpasterskie" szczególnie że Józefów, jako pierwsza(?) parafia w dekanacie wawerskim jest bardzo online- mają wiadomości parafialne zamieszczane na stronie internetowej w formacie .pdf. A mimo to, jednej niedzieli kapłan, który odprawiał Eucharystię czytał wszystko co było w gazetce, przy czym, jak wspomniałem, robił to niedokładnie z powodu braku odpowiedniej wymowy.
6. organista, który nie śpiewa z ludem- tzn ludzie śpiewają swoje a organista swoje; tzn po prostu tempo śpiewu nie jest dostosowane do ludzi.
7. Wierni, często młodzi, traktują kościół jak restaurację- przyjdzie, napełni żołądek i pójdzie. W przypadku kościoła- przyjdzie, posłucha, pomodli się i szybko ucieka, nie zostając na dodatkowych nabożeństwach- które trwają krótko- góra do 30 min :)

W kwestii stary vs. młody ksiądz:

W młodych kapłanach drzemie potencjał przyciągania ludzi do Pana Boga, poprzez rozumienie współczesności i umiejętność przekazywania Boga współczesnemu człowiekowi. Oni potrafią pokazać że bycie kapłanem to z ciekawa ale także odpowiedzialna i ciężka posługa- przez to przyciągają młodych do Pana Boga oraz do służby Jemu w Kościele poprzez stan kapłański.
Starzy kapłani tego daru już nie mają- urodzili się w innej rzeczywistości i przekazują Boga po staremu.
Oczywiście starsi księża mają też zalety- nie muszą się nigdzie śpieszyć- (tzn nie tak bardzo jak np młodzi) więc mogą sobie pozwolić na dłuższe rozgrzeszanie ludzi, posługę sakramentalną itd.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz