Dzisiejsza niedziela jest Uroczystością Wniebowzięcia Pana Jezusa. Ewangelia i pozostałe czytania mówią o tym, że Pan Jezus po swoim Zmartwychwstaniu przez 40 dni ukazywał się Apostołom, a potem został wzięty do Nieba w ich obecności...
Dzieje Apostolskie wspominają o bardzo ludzkim aspekcie: mianowicie mówią, że Apostołowie po tym, jak Jezus został wzięty do Nieba, uporczywie wpatrywali się w górę.. do momentu, gdy dwóch mężczyzn nawiązało z nimi rozmowę... Ilekroć czytam podczas Mszy ten fragment pamięcią wracam do jednego ze związków w moim życiu, który był związkiem na odległość... Co ma jedno do drugiego? Tamten związek charakteryzował się wielką tęsknotą... pamiętam zawsze jak odjeżdżała to do momentu, gdy bus nie odjechał, czekałem w pobliżu... a jak odjechała i bus zniknął, to jeszcze przez moment uporczywie wpatrywałem się w dal... moment w cudzysłowiu, bo nie mierzyłem tego czasu nigdy... taki sam moment mógł być dla Apostołów... dopóki ich z tego stanu zawieszenia nie wyrwało dwóch mężczyzn, którzy im wytłumaczyli, że na nic to wpatrywanie się w niebo...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz