poniedziałek, 25 marca 2013

Bezsensowny sposób modernizacji, pseudo-międzynarodowe zapowiedzi w SKMWa, czyli Welcome Poland....

Jadąc dzisiaj na uczelnię po raz kolejny dopadły mnie myśli że Polska to chory kraj. Przez 24 lata doprowadzono do tego stanu. To jest temat rzeka, więc skupie się tylko na kolei.
Otóż od niedawna SKM Warszawa zamontowało w dwóch(!) EZT 19WE dwujęzyczne zapowiadanie następnej stacji/przystanku osobowego. I odtrąbiono sukces... jednak jak potem sprawdziłem to pic na wodę! Zapowiedzi dwujęzyczne są dopiero od Warszawy Wschodniej i tylko do Zachodniej, czyli obejmują jedynie linię średnicową. Te ciule biurwy myślą sobie że taki zagraniczny turysta, porusza się tylko po centrum czy tylko w zasięgu średnicy... bzdura! Nie jeden taki turysta kupuje przewodnik po Warszawie, gdzie opisane są również miejscowości podmiejskie. Nasz turysta postanawia więc np pojechać do Otwocka, bo wyczytał że jest tam leczniczy mikroklimat. Jednak przeszkodą jest nieznajomość języka polskiego, a na dworcach po angielsku zapowiadane są tylko pociągi międzynarodowe. W pociągach zapowiedzi ograniczają się tylko do średnicy. Więc istnieje ryzyko że nasz turysta zabłądzi, a po powrocie do Ojczyzny będzie opowiadał że Polska to grajdół komunikacyjny... Chyba tego nie chcemy? Ale jednak do tego się dąży! Moim zdaniem spółka SKMWa celowo stworzyła komunikaty dwujęzyczne tylko dla średnicy po to, by ludziom przyjeżdżającym do naszego kraju nie przyszło do głowy, aby wyjechać gdzieś pod miasto- a wtedy obraz pięknej bogatej Polski pryśnie jak bańka mydlana.
Dodam jeszcze że te zapowiedzi są o kant dupy roztłuc jeśli chodzi o poziom merytoryczny. Przed Wschodnią bowiem leci taka oto zapowiedź:
Next stop Warszawa Wschodnia-Warsaw East Station. Możliwość przesiadki na pociągi i autobusy dalekobieżne.+ wersja w jęz ang. Nosz kurcze! Raz że takie mieszanie polskiego z ang czyli next stop WWO-Warsaw East Station jest żałosne. Już lepiej by było "Następny przystanek- WWO" możliwość przesiadki itd... +ang wersja. Aha- dodam jeszcze kolejne przekłamanie- Na WWO można się przesiąść również na inne pociągi osobowe. Ale tutaj to ukryta taktyka- nie pokazuje że można po Mazowszu jeździć koleją... Na Śródmieściu dopiero pada stwierdzenie o innych pociągach a także linii metra. Na Zachodnim to samo co na Wschodnim.... totalna załamka.
Wracając z uczelni do domu widzę codzienny grochowski widok rozpaczy- sznury wagonów, ale tak: jeden nadpalony, drugi rozszabrowany(przy czym to bardzo delikatne słowo; na usta ciśnie się słowo rozjebany-sam szkielet został, dodatkowo widać że miał do czynienia z ogniem), trzeci nadgryziony rdzą, reszta pomazana.... a w oddali się buduje hala dla składów Pendolino.... nosz cholera zwykłego taboru nie umie się utrzymać a co dopiero high speeda... przy tej porcji żalów pozytywnie mnie zaskoczył fakt, że hala wagonowa, znajdująca się koło p.o Olszynka Grochowska jest remontowana. Już nie będzie można pomazać stojącego w niej taboru :D Teraz znów kolejna fala żalów- otóż dzisiaj trafiło mi się jechać zmodernizowanym EN57KM-16xx bo niemogłem dwóch ostatnich cyfr odczytać z pudła silnikowego z powodu ich wytarcia się... tzw czoper. Czoper, czoper.... w pizdu z nim! Jedyna nowość jest dla maszynisty- w sposobie pobierania energii w postaci czoperów. Jednak dla pasażera zero unowocześnień- pudło jak ze spota, drzwi podobnie... Jak ten skład ruszył to poczułem jeden megaminus tego EZT- hucząca dmuchawa nawiewu ogrzewania/chłodzenia.... diabli to tutaj nadali! Mnie po 45 min głowa bolała od tego, a co ma powiedzieć maszynista, który czasem musi nawet 12h męczyć się z tym sprzętem? Rozmawiałem ze znajomą nt tego czopa i przy okazji poruszyłem temat badziewnego systemu modernizacji EZT EN57- zamiast jednego schematu to każda jednostka inaczej... idą na to grube $$$ a i często gęsto nie można w razie awarii ściągnąć taboru bo nie pasuje do innych... Szlag! Niby KMy szukają idealnego schematu... do cholery! To jeszcze nie znalazły te głąby?! Ręce opadają....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz