W minionym tygodniu miałem szczęście jechać z uczelni do domu świeżo zmodernizowanym EN57-1660. Od znajomej dowiedziałem się że już przylgnęła do niego ksywa- Samuraj-od skośnego kształtu obudowy reflektorów.
EZT ten wjeżdża w perony Warszawy Zachodniej. Z zewnątrz prezentuje się bardzo ładnie. Od razu zauważam, że wyświetlacze boczne działają wg nowych zasad ustalonych przez Ministerstwo Transportu.Wciskam guzik otwierania drzwi i tutaj pierwsza niespodzianka-drzwi są odskokowo-przesuwane, a nie tak jak dotąd przesuwane. Z gracją odsłaniają wnętrze. Przy okazji tego procesu zauważam jeszcze jeden szczegół- dodano jeszcze jeden stopień przy wejściu, tak aby wsiadanie było łatwiejsze. Wsiadam, zajmuję miejsce. Od razu czuć zapach nowości. Tablice wewnątrz są również zaprogramowane na nowe zasady. Aha przy wyświetlaniu trasy dodano godzinę przyjazdu/odjazdu poszczególnych stacji/p.o. Więc można teraz łatwiej sprawdzać czy jedzie się planowo :D Zresztą okazja nadarzyła się niedługo po ruszeniu z Zachodniej, ale o tym później :). Dodatkowo widzę wyświetlacz reklamowy, na którym leciała propagandowa reklama unijna. No dobra ruszamy. Oczywiście zauważalnie niższe przyśpieszenie, i potem wleczenie się... ale i na to jest wytłumaczenie- tzw dotarcie się... Niższa niż rj przewidywał prędkość sprawiała że wszędzie pociąg był spóźniony... To jeszcze nic, bowiem najlepsze miało dopiero nastąpić :D Stało się to za Warszawą Wschodnią- pociąg nareszcie się rozpędził ale krótko ta szybkość trwała bo zaraz nagle zaczęło się nagłe hamowanie(sądząc po sile) pociąg stanął a równocześnie diabli wzieli wyświetlacze oraz ekran. Wszystko się zaczęło resetować. Domyślałem się że powodem był zanik napięcia w sieci trakcyjnej. A jeśli nie ma napięcia, to zaraz przetwornica strzela focha, a za nim wszystkie urządzenia, które przetwornica "karmiła" świeżym prądem. Oczywiście znów wyłazi tutaj kolejny problem- w pojazdy ładuje się od groma elektronicznych bajerów, bo to " z myślą o pasażerze" ale o tym by zmodernizować urządzenia elektryczne i pneumatyczne tj przetwornicę i sprężarkę to się nie myśli... oczywiście KM zaczęło montować przetwornicę statyczną, co to niby sama się resetuje w razie zaniku napięcia, ale jak znam życie to zamontowano taką w kilku EN57, ogłoszono to wszem i wobec, odtrąbiono sukces i spoczęto na laurach. Tak samo jak nie pomyślano by dołożyć dodatkową sprężarkę/przetwornicę by w razie awarii jednej jej funkcję przejęła zapasowa. To dopiero teraz się zaczyna coś z tym robic w przypadku EZT EN76 Elf. Co do nich to nie można wykorzystać ich pełnej mocy bo sieć trakcyjna jest za słaba... Morał z tego taki że modernizacje kolejowe są w Polsce robione na hurra, bez pomyślunku. Bo co do wspomnianego EN57-1660- dobrze że poszedł pod modernizację tylko uważam że na kieja modernizować jedną góra dwie jednostki wg nowego wzoru, zupełnie jeszcze nieznanego, jak można by np te nowe tablice zamontować a resztę zmodernizować wg stosowanego już standardu? Ale tak to jest jak ZNTK stały się spółkami prawa handlowego.... :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz