piątek, 24 stycznia 2014

O polskiej komunikacji publicznej słów kilka.

No i zima przyszła... i znów sparaliżowała transport. Niby tylko śnieg i mróz mały, ale kolej znów padła. Zaczęło się w zeszły piątek- miałem w tym dniu zerowy termin egzaminu z ORT. Wsiadłem do pociągu z nadzieją że dojadę punktualnie. Takiego guzika! Problemy zaczęły się już przed Międzylesiem- postój pod SBL, potem pod Wschodnim a następnie w peronach WWO i za wschodnim jazda na 1 odstęp czyli popularnie mówiąc- na ogonie innego.  Ludzie wkurzeni, kierownik nie wie gdzie ręce wsadzić- bo przy okazji sporo młodzieży, w tym i ja brało od niego usprawiedliwienia..... No dobra- fakt- wybrałem trochę nieodpowiedzialnie pociąg- bo był to taki na styk. Jednak no do diabła- każdy myśli że zdąży...
Następnym dniem z przygodami był zeszły wtorek- jako że miałem dzień wolny więc wspierałem Ukochaną w dniu jej dentystycznego zabiegu. Mieliśmy się spotkać o 9 pod jasinem jednak ja z powodu problemów komunikacyjnych byłem z deczka spóźniony. Choć w pierwszej chwili słysząc o tym że tory na podmiejskiej średnicy pomiędzy Ochotą a Zachodnią poszły, chciałem pojechać autobusem, lub nawet- samochodem(no właśnie- jak fajnie by było mieć już prawko :D) jednak autobus nie przyjeżdżał a pociąg tak, więc wsiadłem do pociągu. Na miejscu, w szpitalu, gdzie Moja Najdroższa miała zabieg, okazało się że przyjazd tu autem też nie byłby dobrym pomysłem bo: długo się czeka na wejście, więc osoba towarzysząca musi myśleć o tym czy przedłużać parkowanie czy nie...  Dzisiaj zaś czyli w pt chcąc dotrzeć na zajęcia, kolej znów stanęła mi w poprzek- z powodu mrozu(zapewne) zepsuł się pociąg z godz 8.01- odwołano go. Następny był za 18 min ale tym już nie zdążyłem punktualnie dotrzeć na zajęcia.... 

Teraz trochę o autobusach miejskich w Warszawie- otóż proszę mi powiedzieć co to za kretyn w ZTM puszcza na linię 169 autobus krótki? Na linię, która ma frekwencję hmmm- 90% jak nie 100 i już przy 2(!) przystanku większość miejsc jest zapełniona? Ludzie, to ręce opadają- trasa długa a ludzie jeżdżą jak w puszcze. Pal sześć my młodzi- postoimy. A co mają zrobić ludzie starsi, często o lasce? Dobrze, jak trafią na takich co im ustąpią miejsca. Ale nie jest tak zawsze....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz