niedziela, 13 kwietnia 2014

Tak to jest jak się nie przestrzega Prawa o Ruchu Drogowym.

Dzisiaj jadąc autobusem do kościoła, już pod samym kościołem widziałem kolejny skutek nieprzestrzegania kodeksu drogowego. Proste skrzyżowanie z oznakowanymi drogami(tzn która jest podporządkowana, a która z pierwszeństwem). No i na tym skrzyżowaniu doszło do kolizji drogowej, w której oprócz uszkodzeń pojazdów, doszło do tego że były osoby ranne.
Otóż, jak udało mi się ustalić na podstawie obserwacji(gdy jeszcze pojazdy stały tak, jak świeżo po kolizji, oraz potem, gdy pozostały tylko ślady opon oraz zabezpieczonego oleju z pojazdów), to:
Kierujący pojazdem Mini Cooper, wyjeżdżał z drogi podporządkowanej w prawo. Nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu z lewej autobusowi MZA. Wspomniany autobus gwałtownie hamował, jednak nie udało się uniknąć zderzenia. W skutek tegoż, maska pojazdu sprawcy została doszczętnie zniszczona, oraz uszkodzony(choć mniej) był autobus MZA, bowiem hamując, wbił się w maskę Mini i siłą pędu zniszczył ją. Zatrzymał się kilka metrów dalej, na wysokości przystanku autobusowego.
Taka analiza pokazuje bezsporną winę kierowcy Mini, który popełnił wykroczenie "nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniu", za co wg taryfikatora został ukarany mandatem o łącznej wartości 700zł i 12 pkt karnymi...
Dla przestrogi- uważajcie. Jeśli nie macie pewności czy zdążycie przejechać to lepiej nie ryzykować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz