Środa-niby zwykły dzień... ale
minionej nie mogę zaliczyć do takich. Niby w planie zajęć miałem tylko
wf od 10-11. Wydawało się proste-dojechać, potem wrócić z zajęć. Jednak
już sam dojazd dostarczył mi wielu wrażeń. Stawiłem się punktualnie na
peronie na poc 8.52. Jednak mijają 2 min potem 10-a pociągu nie ma...
nawet SBL z lewego toru w kierunku Otwocka świeci się na pomarańczowo,
co oznacza że pociągu nie ma na bloku.... Ludzie
poddenerwowani-wiadomo-każdy jest gdzieś umówiony. Coraz więcej osób
łapie za telefony i próbuje się dodzwonić na infolinie, w poszukiwaniu
jakiś informacji.... Wreszcie to samo robię i ja- dzwonię najpierw na
infolinię PKP-ale co to nr za krótki? Niech cie pieronie! Przechodzę w
kieruku środka peronu do tablicy z rozkładem SKM. Dodatkowo sprawę
przejścia utrudniało to, że od dwóch dni zaczęły się roboty przy
remoncie wiaty peronowej, więc było trochę mniej miejsca na przejście.
Na infolinii ZTM facet wytłumaczył mi że to wszystko spowodowane jest
awarią pociągu KM w Piastowie; z tego biorą się opóźnienia innych
pociągów-między innymi i mojego. Wreszcie przyjechał pociąg... ale
okazał się nim osobowy z Dęblina, co w godzinach szczytu oznacza mega
frekwencję i zerowe prawie szanse na miejsce siedzące. I tak było-
dopiero od Śródmieścia do Zach zrobiło się luźno. Na wf spóźniłem się 10
min. Po zajęciach czekała na mnie jeszcze jedna niespodzianka- skm
którą jechałem wyjątkowo jechała dalekobieżną średnicą. Mi to wisi na
szczęście bo wysiadam dopiero w Józefowie. Jednak dla innych to nie jest
takie obojętne. Oczywiście niby system zapowiadawczy zaznaczył że trasa
zmieniona poc przez Centralny i że "następny przystanek W-wa Centralna"
ale i tak później zgłupiał-mimo wszystko zapowiadał postój na Ochocie,
Powiślu oraz Stadionie. Polak to jeszcze się w tym połapie, gorzej jeśli
w tym pociągu był ktoś z zagranicy- zagubienie w tym burdelu
gwarantowane. Oczywiście dodatkowo jeszcze postój pod Wschodnią-ale to
było podytkowane zmianą układu z dalekobieżnego na podmiejski,
sprzecznością przebiegu oraz tym że ułożenie drogi przebiegu nie jest
taką łatwą sprawą no i Wschodnia ma jeszcze inne pociągi do
wpuszczenia:) Dalej do Józefowa bez przeszkód.
Dzisiaj drugi raz SKM zawitała na
Centralnym-tym razem z powodu awarii semafora na podmiejskiej średnicy.
Wjazd na Wschodni, po wcześniejszym postoju pod semaforem.... nagle na
cały pociąg rozlega się komunikat że pociąg jedzie przez Centralny.
Cóż-mi to wisi. Wracam więc do lektury Gazety Polskiej. Na Centralnym
pociąg opustoszał. Wyjeżdżając z Centralnego słyszę że ktoś zaczyna
konwersację z kierownikiem. Przysiadam się więc i też zaczynam rozmowę:)
O wszystkim i o niczym. Wysiadając na Zachodnim żegnam się z miłym
kierpociem życzeniem spokojnej służby. Po południu bez większych
utrudnień oprócz dłuższego stania w peronach i kilkuminutowego
opóźnienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz