niedziela, 21 października 2012

Awaria pociągu, srk-nihil novi na PKP

Środa-niby zwykły dzień... ale minionej nie mogę zaliczyć do takich. Niby w planie zajęć miałem tylko wf od 10-11. Wydawało się proste-dojechać, potem wrócić z zajęć. Jednak już sam dojazd dostarczył mi wielu wrażeń. Stawiłem się punktualnie na peronie na poc 8.52. Jednak mijają 2 min potem 10-a pociągu nie ma... nawet SBL z lewego toru w kierunku Otwocka świeci się na pomarańczowo, co oznacza że pociągu nie ma na bloku.... Ludzie poddenerwowani-wiadomo-każdy jest gdzieś umówiony. Coraz więcej osób łapie za telefony i próbuje się dodzwonić na infolinie, w poszukiwaniu jakiś informacji.... Wreszcie to samo robię i ja- dzwonię najpierw na infolinię PKP-ale co to nr za krótki? Niech cie pieronie! Przechodzę w kieruku środka peronu do tablicy z rozkładem SKM. Dodatkowo sprawę przejścia utrudniało to, że od dwóch dni zaczęły się roboty przy remoncie wiaty peronowej, więc było trochę mniej miejsca na przejście. Na infolinii ZTM facet wytłumaczył mi że to wszystko spowodowane jest awarią pociągu KM w Piastowie; z tego biorą się opóźnienia innych pociągów-między innymi i mojego. Wreszcie przyjechał pociąg... ale okazał się nim osobowy z Dęblina, co w godzinach szczytu oznacza mega frekwencję i zerowe prawie szanse na miejsce siedzące. I tak było- dopiero od Śródmieścia do Zach zrobiło się luźno. Na wf spóźniłem się 10 min. Po zajęciach czekała na mnie jeszcze jedna niespodzianka- skm którą jechałem wyjątkowo jechała dalekobieżną średnicą. Mi to wisi na szczęście bo wysiadam dopiero w Józefowie. Jednak dla innych to nie jest takie obojętne. Oczywiście niby system zapowiadawczy zaznaczył że trasa zmieniona poc przez Centralny i że "następny przystanek W-wa Centralna" ale i tak później zgłupiał-mimo wszystko zapowiadał postój na Ochocie, Powiślu oraz Stadionie. Polak to jeszcze się w tym połapie, gorzej jeśli w tym pociągu był ktoś z zagranicy- zagubienie w tym burdelu gwarantowane. Oczywiście dodatkowo jeszcze postój pod Wschodnią-ale to było podytkowane zmianą układu z dalekobieżnego na podmiejski, sprzecznością przebiegu oraz tym że ułożenie drogi przebiegu nie jest taką łatwą sprawą no i Wschodnia ma jeszcze inne pociągi do wpuszczenia:) Dalej do Józefowa bez przeszkód.
Dzisiaj drugi raz SKM zawitała na Centralnym-tym razem z powodu awarii semafora na podmiejskiej średnicy. Wjazd na Wschodni, po wcześniejszym postoju pod semaforem.... nagle na cały pociąg rozlega się komunikat że pociąg jedzie przez Centralny. Cóż-mi to wisi. Wracam więc do lektury Gazety Polskiej. Na Centralnym pociąg opustoszał. Wyjeżdżając z Centralnego słyszę że ktoś zaczyna konwersację z kierownikiem. Przysiadam się więc i też zaczynam rozmowę:) O wszystkim i o niczym. Wysiadając na Zachodnim żegnam się z miłym kierpociem życzeniem spokojnej służby. Po południu bez większych utrudnień oprócz dłuższego stania w peronach i kilkuminutowego opóźnienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz