poniedziałek, 22 października 2012

Zamiatanie gówna pod dywan

Dzisiaj rano jadąc pociągiem na uczelnię usłyszałem w wiadomościach Radia Plus, że miłościwie nam panujący premier zapowiedział, że po aferze ze Stadionem vel Basenem Narodowym wyciągnie konsekwencje. Dobry żart- naprawdę odpowiedzialne osoby jak zwykle pozostaną nietykalne, a oberwą tzw kozły ofiarne czyli osoby które tylko wykonywały zadanie wg projektu.... ale takie sytuacje są w Polsce codziennością, musi się zawsze stać jakaś tragedia, żeby coś się w tym kraju ruszyło. Wtedy robi się szum w mediach, mądre głowy gadają, generalnie jest zamieszanie. A jak sprawa przycichnie-znów wszystko wraca do normy. Aż się prosi o wstawienie pewnego kawałka: http://www.youtube.com/watch?v=fPpRCppmARg Przykładów nie trzeba szukać daleko-choćby przykład katastrofy kolejowej pod Szczekocinami, gdzie dwa pociągi znalazły się na jednym torze i nastąpiło zderzenie, bardzo brzemienne w skutkach... śledztwo które zostało wszczęte wykazało że wina za tę tragedię leży po stronie niesprawnie działających urządzeń sterowania ruchem kolejowym srk(czyli mówiąc prosto semafory); dyżurny ruchu nie miał możliwości podania sygnału zezwalającego na wjazd więc użył sygnału zastępczego; białego migającego równocześnie z sygnałem S1 stój. Z drugiej strony niesprawna zwrotnica, przez którą jeden z pociągów pojechał po niewłaściwym, lewym torze. Dodatkowo winą obarczono dyżurnych ruchu-i znów-winę ponoszą osoby, które przysłowiowo "tylko tutaj sprzątają".  Równolegle ze śledztem w mediach mainstreamowych rozpętała się nagonka na kolej... Oczywiście prawdziwa wina leży po stronie tzw "góry" czyli rządzących koleją-od ministra po prezesów spółek. Po pierwsze, szlak na którym doszło do tragedii, był świeżo po modernizacji, ale nie było odbioru technicznego z prawdziwego zdarzenia. Po drugie, nastawnia w Starzynach nie spełniała wymogów tzn nie było pełnej widoczności na wszystkie kierunki wyjazdowe. No i tak to własnie jest- żeby coś się ruszyło musi się w tym kraju stać tragedia.......... Smutne, lecz prawdziwe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz